
Dlaczego afirmacje nie działają?
Postrzeganie afirmacji jako „powtarzania w kółko pozytywnych sentencji” prędzej wywoła wobec nich znużenie, niż przyniesie oczekiwane rezultaty. Sztuka pozytywnego myślenia nie ma nic wspólnego z „wmawianiem sobie” kolorowych zdań, „przymykaniem oczu na krzywdę”, “odwracaniem wzroku od negatywizmu” ani z „kontrolowaniem myśli”, a tym bardziej „wyłączaniem umysłu” i „pokonywaniem słabości”. To są mity, które jedynie zniekształcają pojęcie i sens transformacji przekonań, pracy z emocjami i afirmowania.
Wszechświat nie mówi ludzkim językiem. Pole energii, które generuje rzeczywistość, reaguje na CZĘSTOTLIWOŚĆ. Jesteś biologiczną anteną, która poprzez system nerwowy emituje stany emocjonalne. Każdy z nich ma określoną częstotliwość. Każdy zakres częstotliwości emituje konkretny wariant istnienia.
Gdy marzysz o lepszym życiu i afirmujesz pozytywne sentencje, lecz Twój układ nerwowy jest w trybie zagrożenia i walki o przetrwanie, emitujesz sprzeczny komunikat energetyczny.
Gdy działasz z poziomu cienia ego i nie masz połączenia z częstotliwością Jam Jest, oszukujesz siebie i innych, że zaszła w Tobie prawdziwa zmiana.
Pole energii zawsze odpowiada na Twoją prawdziwą częstotliwość – Twój biochemiczny stan istnienia, zamiast na maski, które nakładasz i teatr, który odgrywasz. Choć przyjęte przez Ciebie przekonania i zapisy w pamięci komórkowej wcale nie muszą być Twoim „Prawdziwym Ja”, możesz się z nimi głęboko utożsamiać i przez to emitujesz ich częstotliwość, jakby była Twoją wrodzoną tożsamością.
Sztuka pozytywnego myślenia w kulturze Czystej Świadomości jest to umiejętność świadomej obserwacji częstotliwości myśli i odczuć, bez potrzeby utożsamiania się z przekonaniami i emocjami. Dzięki rozpoznaniu archetypów Kreacji, które identyfikują konkretne częstotliwości istnienia, możliwa staje się transformacja tych zniekształconych i blokujących, aby móc skoncentrować swoją energię i uwagę na tym, co warto wzmacniać (zamiast na obawach i uprzedzeniach).
Transformacja w pracy ze sobą to zmiana częstotliwości stanowiąca wejście w stanu umysłu, w którym każda myśl i emocja mogą zostać użyte, by wzmacniać docelowy stan istnienia – zintegrowaną, dojrzałą tożsamość. Zamiast rozpraszać, dołować czy wprawiać w stan dezorientacji i złości, każdy stan zostaje ukierunkowany tak, by umysł i Serce zaczęły współdziałać w zdrowej częstotliwości zamiast rywalizować. Efektem tego procesu jest jedność i zgodność umysłu i Serca z Duszą oraz Mądrością Źródła Wszystkiego Co Jest. Kolejny skutek uboczny stanu koherencji z Jam Jest to umiejętność pełnej koncentracji energii na zdrowym Celu, ponieważ zniknęły już inne mechanizmy rozproszenia uwagi, które wcześniej pobierały część naszej energii i osłabiały pozytywną projekcję.
Transformacja przekonań jest jak kapitalny remont. Najpierw przygotowujemy przestrzeń i oczyszczamy ją z tego, co przestało nam służyć, a dopiero potem dekorujemy afirmacjami.
Aby przejść do etapu pozytywnego programowania umysłu za pomocą afirmacji lub aformacji (pytania kwantowe), warto zacząć od rekalibracji – kompleksowej metody oczyszczania i usuwania obciążeń na wszystkich poziomach (nie tylko z poziomu podświadomości). Blokady często mają wiele źródeł. Oprócz negatywnych wzorców rodowych, mogą pochodzić z poziomu historii Duszy, innych wcieleń, powstawać na podstawie umów, kontraktów, abonamentów, pieczęci, przyrzeczeń czy obietnic złożonych przez Duszę. Mogą pochodzić z jej traumatycznych doświadczeń, po których obiecała sobie, że „nigdy więcej”, „nie zasługuję”, „nie wolno mi”, „gdy to zrobię, to stanie się coś strasznego”, „nie chcę”, „nie teraz”, itd. Blokady mogą być dodatkowo zasilane licznymi mechanizmami strachu, lęków, uprzedzeń, niechęci, braku pewności, zwątpienia, agresji, itd., które ugruntowały się w pamięci komórkowej ciała wraz z licznymi doświadczeniami powielanymi na bazie pierwotnych, blokujących decyzji, które dotąd nie zostały zintegrowane. Poprzez takie blokady oddajemy swoją energię i życiową moc. Bywa i tak, że w naszej przestrzeni zadomowiły się mroczne istoty, np. Mroczna Istota Nałogu, Mroczna Istota Strachu, Mroczna Istota Ubóstwa, Mroczna Istota Żalu, itd. Do wzmocnienia blokad mogą dołożyć swoje parę groszy wszelkiej maści obce konstrukcje energetyczne, służące do manipulacji energią i kontroli umysłu, np. implanty, dyski, artefakty, projektory, okablowania, włączniki, sterowniki, pryzmaty a nawet całe studio holograficzne, które utrzymuje umysł w iluzji – swoistym filmie złożonym z wielu negatywnych przekonań na temat danej sfery życia.
To tylko niektóre przykłady obrazujące jak złożony i wielopoziomowy potrafi być temat blokad myślowych. Dlatego ważne jest, aby skalibrować i zaktualizować swój system energetyczny w zgodzie ze zdrowym wzorcem istnienia i wielopoziomową Matrycą Życia. W ten sposób unikniemy zbyt długich, wieloletnich procesów, jałowości działań, utknięcia w martwym punkcie czy nawracania negatywnych schematów.
Jak działać, aby afirmacje zadziałały
Afirmacja to doładowanie, a nie podstawowy i jedyny element zmiany. To dopiero kolejny etap procesu transformacji, który często mas sens i może przynieść 100% skuteczność po uprzednim, dokładnym wysprzątaniu przestrzeni z mentalnych obciążeń, negatywnych przekonań i wzorców, nabytych drogą doświadczeń oraz utrwalonych tą samą drogą, z powodu przyciągania zgodnie z wcześniejszymi schematami myślowymi.
Choć sama rekalibracja systemu w częstotliwości Źródła Życia trwa kilka godzin (reinstalacja systemu), przyzwyczajenie się do funkcjonowania w nowy sposób i ugruntowanie swojej Czynnej Świadomości (jakość działania w codziennym życiu) może przynieść procesy trwające w czasie, wymagające chęci i gotowości, aby zmierzyć się z cieniem ego.
Kluczem do łagodnego przejścia przez proces samopoznania jest DYSTANS. To proces w procesie, którego celem jest przestawienie się na Obserwację. Towarzyszy on wszystkim etapom transformacji. Dopóki istnieje w nas potrzeba utożsamiania się z jakimś schematem i pojawia się w nas wymuszanie na sobie konkretnych efektów, dopóty może to sabotować lekkie wejście w częstotliwość Jam Jest.
Gdy traktujemy siebie w procesie surowo, oceniamy, osądzamy i tylko wymagamy, że „ma być tak, a tak”, dopóty będziemy przyciągać sytuacje, w których proces się wydłuża, „idzie jak po grudzie”, pojawiać się będzie brak zrozumienia i trudności, zniechęcenie, a nawet poczucie zrezygnowania. Chodzi o to, aby zmienić podejście do przebiegu transformacji i nauczyć się dawać sobie WSPARCIE – akceptację tego, co jest, wyrozumiałość i cierpliwość, zamiast traktować siebie protekcjonalnie, zwalczać blokady i strofować, czy zatrzymywać się na mechanizmach obronnych. Gdy nauczysz się okazywać sobie miłość w trudnych chwilach, wtedy poczujesz, że każdy etap transformacji jest wyjątkowy i wartościowy. Zaczniesz dostrzegać te wartości i kontemplować etapy procesu. To droga do zrozumienia, że transformacja może być ciekawą przygodą, a nawet przyjemną i łagodną. Nie ma początku, ani końca. Zawsze jesteśmy w jakimś procesie. Gdy dostroimy się do naturalnych wzorców w jednej sferze, zaraz pojawia się weryfikacja kolejnej sfery życia a potem testujemy, na ile wszystkie te sfery potrafimy jednocześnie i bez wysiłku utrzymać w równowadze.
Dlatego ważne jest to, aby zachować zdrowe podejście i zrównoważyć pracę ze sobą z umiejętnością cieszenia się życiem. Aby życie nie umknęło nam z powodu ciągłej pracy nad usuwaniem blokad, lub żeby nie zmarnować sobie życia bagatelizowaniem lub wypieraniem obciążeń.
Projekcje na temat efektu
Wiele ludzi wpada w pułapkę początkowych założeń co do tego, jaki ma być efekt końcowy procesu. Czują się rozczarowani, gdy ten efekt się nie pojawia. Trudno im dostrzec i docenić efekt realny, który jest, ponieważ uzależnili swoje poczucie satysfakcji i sukcesu od własnej projekcji. W rzeczywistości istotne jest, aby uwolnić się od wymuszania natury efektu końcowego i od potrzeby zawężania swojej oceny powodzenia pracy do jego osiągnięcia. Często na początku procesu wydaje nam się, że efekt, który sobie wymyśliliśmy, najbardziej nas usatysfakcjonuje. Zapominamy, że to tylko nasza projekcja, ograniczona aktualnymi przekonaniami i poziomem świadomości. Być może, to właśnie realny efekt będzie dla nas lepszy od tego założonego. Najlepszy, ponieważ przyniesie nam (obiektywnie) o wiele więcej korzyści dla Najwyższego Dobra.
To także praca z obrazowaniem efektów i korzyści. Warto uwzględnić rolę zaufania do naturalnego procesu Życia i pozwolenie na to, że każde podjęte działanie owocuje najbardziej korzystnym rezultatem, bez względu na jego charakter i to, jak pozornie sytuacja może wyglądać. Gdy pozwolimy sobie uwierzyć, że osiągamy możliwie najlepsze efekty, wtedy zwiększamy prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji. W ten sposób uczymy się również, jak przyciągać tylko takie sytuacje, dzięki którym zawsze osiągamy najlepszy, możliwy efekt. Uczymy się umiejętności dostrzegania lekcji Światła i Miłości – jak wynosić mądrość oraz wiedzę ze wszystkiego, co nas spotyka i jak ją zastosować w praktyce.
Zysk i Dobro są wyborem, a nie kwestią farta!
Na ile pozwalasz sobie, aby wszystko sprzymierzało się na rzecz Twojego Dobrostanu?
Na ile potrafisz żyć bez potrzeby tworzenia scenariuszy na temat tego, jaki dokładnie efekt coś ma przynieść?
Na ile rozróżniasz granicę, kiedy jest pozytywne programowanie i wizualizacja efektów, a kiedy granica zostaje przekroczona i tworzą się nadmierne oczekiwania, które ograniczają swobodny przepływ energii, powodując zatory, blokady, opóźnienia i rozczarowania?
Przeciążenie pamięci komórkowej
W wielu przypadkach, przestrzeń jest tak zapełniona różnymi informacjami, wzorcami, wspomnieniami i dogmatami, że umysł już nie pomieści więcej „prawd”, a szczególnie takich, które stoją do siebie w opozycji. Aby wgrać nowe, pozytywne przekonania (pozostające w harmonii ze zdrową częstotliwością istnienia i Naturalnymi Prawami), trzeba opróżnić pamięć komórkową i siatkę krystaliczną z nagromadzonego balastu. Często jest to wielopoziomowa praca i po kolei, sukcesywnie oczyszcza się pamięć wzroku (obrazy), pamięć słuchu (opinie) i pamięć serca (uczucia i emocje).
W przeciwnym razie, może zdarzyć się tak, że afirmacje nie zakotwiczą się i nie osadzą na stałe. W efekcie, może pojawić się frustracja, zniechęcenie i przekonanie, że afirmacja nie działa. Pozostaniemy z uczuciem przytłoczenia oraz z iluzorycznym wrażeniem, że „praca z przekonaniami jest trudna, wymaga wysiłku, poświęcenia, itd.”, „to nie dla mnie”, „u mnie to tak nie działa”, „to jest silniejsze ode mnie”, „u mnie to ciągle wraca”, itd.
Pseudoafirmacje
W Internecie można znaleźć wiele sentencji udających afirmacje. Nie każdy obrazek z pozytywnym napisem jest afirmacją, która wspiera zdrowy przepływ energii.
Warto zwracać uwagę na to, jakim językiem to jest napisane. Czy autor użył świadomie słów o maksymalnym ładunku energetycznym, który wzmacnia pozytywną moc sprawczą takiej myśli? Czy jest to język miłości bezwarunkowej i zmiany? Czy jest oparty na znajomości naturalnych, zdrowych wzorców? A może sentencja zawiera w sobie język autosabotażu? Pamiętaj, że jeśli tylko “próbujesz” albo “starasz się” coś zmienić, skazujesz siebie na ryzyko braku powodzenia tych prób i starań.
Słowa mają określone wibracje, a wibracje charakteryzują określone częstotliwości. Istnieją różne sposoby podnoszenia wibracji słów, np. poprzez wykorzystywanie języków obrazowych, takich jak głagolica, futhark klasyczny czy tzw. święta geometria. Istnieją neurointuicyjne zwroty, które ustawiają odpowiednio proces myślowy i nadają kolejność przyswajaniu pozytywnych wzorców reagowania. Istnieją konkretne formuły, które umożliwiają skuteczne, całościowe objęcie tematu tak, aby programować z sukcesem.
Najważniejsza jest czystość intencji i działanie dla Najwyższego Dobra. Jednak, jeśli działamy w sposób wybiórczy, pomijamy różne aspekty procesu, posługujemy się językiem autosabotażu, czy brak nam zrozumienia tego, jak energia działa w materii, wtedy obniżamy efektywność naszych działań.
Sabotaż pozytywnego myślenia
Warto wziąć pod uwagę, że sabotaż pozytywnego myślenia ma swój cel. Dlaczego ktoś neguje możliwość zmiany swojej postawy na pozytywną? Jaką ma z tego korzyść? Jak to się dzieje, że powstaje tendencja do kurczowego trzymania się zniekształconego pojęcia pozytywnego myślenia? Co się najgorszego stanie, jeśli porzucimy zwątpienie i wrażenie, że myśląc pozytywnie oszukujemy siebie?
Źródłem oporu i negacji wobec zmiany myślenia często jest przyzwyczajenie do tego, jak reagujemy. Zmieniając się, możemy odnosić wrażenie, że zdradzamy siebie lub pozbywamy się części naszej osobowości, poprzez którą definiujemy siebie, i z którą się utożsamiamy. Złudzenie, że ten negatywizm stanowi nasze autentyczne Ja, prowadzi do przyciągania sytuacji, w których cień ego broni się, ponieważ broni swojego status quo. Chcąc pozostać wiernym swojej prawdzie, możemy odrzucać koncepcję zmiany przekonań i uwolnienia od toksycznych myśli. Kluczowe znaczenie ma to, po co bronić blokujących przekonań, nawet jeśli wydają się prawdziwe i takie “swoje”.
Istota Światła rozumiana jako Autentyczne Ja/ Wyższe Ja/ Jam Jest/ Esencja wolna jest od potrzeby trzymania się czegokolwiek, co niszczy godność Żywej Istoty. Istota Światła JEST w stanie pełnego zrównoważenia ze zdrowymi wzorcami, dzięki którym może żyć w harmonii i swobodnie emitować Czyste Światło w swoich codziennych decyzjach i działaniach.
Sabotaż pozytywnego myślenia wynika również z podświadomego lęku i niechęci przed zmianą, lęku przed manipulacją i bardzo silnej potrzeby identyfikacji ze swoimi obciążeniami, ponieważ czerpiemy z nich korzyści. Część ludzi obawia się, tego, co ze sobą zrobić, gdy skończy się walka, nienawiść, krytykanctwo, poczucie krzywdy i cierpienie? Na tym znają się najlepiej. Bez dramatu i silnych emocji będzie nudno, szablonowo, cukierkowo i sztucznie. Dla takich ludzi prawdziwe są łzy, agresja i atak. Nie potrafią wyobrazić sobie prawdziwego świata jako przyjaznego miejsca, a prawdziwych ludzi jako autentycznie życzliwych, uczciwych i bezproblemowych. Widzą świat w czarnych barwach i utożsamiają jego prawdziwą naturę z genem drapieżnika oraz systemem, w którym jeden żyje kosztem wyzysku drugiego. Wierzą, że „ktoś musi cierpieć, aby ktoś mógł się śmiać”. Taki obraz świata sprawia, że pozytywne myślenie wydaje się fantazją naiwnych istot, odklejonych od twardej rzeczywistośic.
Złoty środek
Afirmacja jako autosugestia jest pozytywnym programowaniem umysłu a nie oszukiwaniem siebie.
Super, gdy afirmacja działa. Gdy nie działa (a masz pewność, że to zdrowa energetycznie wizja), potraktuj to jako informację energetyczną o tym, że istnieje coś, co wymaga Twojej uwagi, by odkryć i zintegrować źródło braku spójności pomiędzy częstotliwości afirmacji a Twoją biologią.
Decydującą rolę odgrywa tzw. złoty środek – punkt zero – doskonałe zrównoważenie – neutralność, co eliminuje wszelkie nadmiary i braki, niweluje negatywne mechanizmy kompensacji energii, pomaga ujrzeć ścieżkę Esencji i docenić działanie dla Najwyższego Dobra.
Zapraszam Cię na Ścieżkę Esencji
To nie jest kolejna "cudowna" metoda, która ma zrobić z Ciebie mistrza manifestacji wedle cudzego wzoru.To głęboki proces, w którym przypominasz sobie to, kim naprawdę Jesteś, uczysz się rozpoznawać iluzje cienia ego, wybierać godność i spójność z Twoją Esencją.
Inne teksty, które mogą Was zainteresować (kliknij w tytuł, aby przejść do treści artykułu)
- lIuzja „przebudzenia”
- Blokady na związki i w związkach
- Negacja samopoznania. Pułapki reakcji na programowanie umysłu
- System energetyczny człowieka – fakty i mity
- Stara Ziemia. Nowa Ziemia. Medycyna wibracyjna
- Poziomy energetyczne – podstawowa wiedza w pracy z energią
- Zasada 5 przemian
- Życie pomiędzy częstotliwościami
- Czym różni się praca energią z poziomu Źródła od new age, ezoteryki i magii?
- Kultura narodzin i śmierci
- Język autosabotażu – siła sprawcza myśli i mowy
- Sztuka równoważenia
- Zasady tworzenia kosmicznego DNA
- Praca zarobkowa z energią i rozdawnictwo energetyczne
- Praca Czystym Światłem jako terapia naturalna
Dostrzegasz wartość wiedzy publikowanej na blogu Crystal Arya?
Wesprzyj utrzymanie strony, rozwój bloga i newslettera