28.06.2018 PEŁNIA - KLAROWNOŚĆ I KONKRET

Dla wielu osób, po ciągnących się tygodniach zastoju, wraz z dzisiejszą pełnią w Koziorożcu pojawia się silna energia konkretu i korekty - potrzeba klarowności - co jest, a czego już nie ma. Do jakiego punktu dotarliśmy i dokąd to dalej zmierza? Na jakich zasadach? Na jakiej woli i intencji? Czas zająć stanowisko.
Cały czerwiec dla wielu z nas okazał się psychicznie bardzo trudnym miesiącem, ponieważ mogliśmy zaobserwować jak ciążyło nam coraz bardziej poczucie odpowiedzialności za coś i rozpoznać to jarzmo. Zaistniałe w tym czasie odczucia (dezorientacja, zablokowanie, niemoc, stagnacja, uwięzienie w rzeczywistości oraz bujanie się w skrajnościach: od nadziei do zwątpienia, od złości do smutku, apatii oraz zrezygnowania, od porywu serca do analizy umysłu), można wykorzystać do weryfikacji tego, w jaki sposób dypsonujemy energią żywiołu Ognia – wewnętrzną siłą i motywacją do działania. Surową weryfikację tej umiejętności wieńczy dzisiejsza pełnia w znaku Koziorożca.
W Koziorożcu zawsze stykamy się z otrzeźwieniem, przyziemną i pragmatyczną weryfikacją, reorientacją i krystalizacją dążeń.

Czas sprzyja podjęciu wyzwania, którego celem jest spójność pomiędzy „ja wewnętrznym” i „ja zewnętrznym”.

To idealny termin, by uczciwie przyjrzeć się i wyciągnąć wnioski z tego, jaki przyjęliśmy wzorzec reakcji i funkcjonowania w temacie brania odpowiedzialności za swoje życie, za bliskich, zobowiązania, obietnice, wspólne plany i własne marzenia. 
Przyjrzyj się, w jaki sposób odnosisz się do pojęcia konsekwencji? Na ile wiesz, kiedy na pewno warto być konsekwentnym i trzymać się planu, a kiedy czas odejść od założeń, które przestały Ci służyć i są po prostu toksyczne? 
Na ile tłumisz uczucia i emocje brnąc w coś, czego tak naprawdę już nie chcesz?
Na ile odpowiedzialność i konsekwencja może prowadzić do frustracji w biegunie aktywność-bezczynność? Na ile rządzi Tobą chęć forsowania swojej woli, żądza czynu lub stłumiony lęk przed podjęciem decyzji z obawy przed popełnieniem błędu lub stratą?
Na ile pozwalasz sobie na zdrowy stosunek do poczucia straty i przemijania?

Jak radzisz sobie z lojalnością - wobec kogo/czego jesteś lojalny? 
Na ile zdrowo radzisz sobie z inicjatywą, samodyscypliną i elastycznością? 
Na ile łatwo dajesz wyprowadzić się z równowagi? 
Komu/ czemu pozwalasz mieć wpływ na Twoje poczucie gruntu pod nogami?
Na ile łatwo dajesz ściągnąć się w częstotliwość istnienia, na której nic konstruktywnego nie da się ustalić i zdziałać? 
Na ile jest w Tobie skłonność do zasilania takiego obrazu siebie, innych, świata i życia, od którego masz ochotę po prostu uciec? Jaką masz korzyść z podtrzymywania takiej wizji, w której nie chce Ci się uczestniczyć?
Na ile swobodnie potrafisz zatrzymać się i bezczynnie patrzeć, czekać i obserwować? 
Na ile chaos, intensywność i dezorientacja są w stanie doprowadzić Cię do stanu, w którym czujesz niepohamowaną agresję i złość, lub wpadasz w cynizm, zwątpienie i marazm?

Na ile stać Cię w tym wszystkim na to, aby usiąść i pozwolić sobie w pełni zanurzyć się w swoich uczuciach i emocjach? Na ile potrafisz USZANOWAĆ to, że one w Tobie są – takie jakie są, bez oceny czy są „dobre” albo „złe”. 
Na ile chęć uszanowania tej części siebie, która tak się czuje, jest wystarczającą motywacją dla Ciebie, by głośno, życzliwie i asertywnie powiedzieć czego potrzebujesz, a co Ci już nie pasuje, co chcesz zmienić i na co? 
Na ile zdajesz sobie sprawę, że zasługujesz na to co najlepsze, na wolność, szacunek, klarowność, lekkość, odprężenie, prawdę, uczciwość, wzajemność, swobodę?

Na ile pozwalasz sobie, by chęć powrotu do stanu harmonii ze sobą sprawiła, że zachowasz się lojalnie wobec samego siebie i swoich autentycznych odczuć? Bez lęku, że coś stracisz lub kogoś zawiedziesz? Bez sabotowania się syntetycznymi korzyściami. Bez potrzeby „ugrania swego”.
Na ile jest w Tobie skłonność do trwania w toksycznych schematach, które prowadzą do patowej sytuacji?
Na ile potrafisz wziąć sprawy w swoje ręce - w zdrowy sposób i z wyczuciem? Tak, by uszanować własne potrzeby i ograniczenia, a jednocześnie potrzeby i ograniczenia innych?
Bez obwiniania.

Na ile brak Ci chęci, odwagi i asertywności, lub popadasz w narzucanie swojej wizji ignorując uczucia i ograniczenia innych ludzi?
Na ile masz pewność, że gdy wybierasz wyzwolenie z zaduchu trudnych emocji i powrót do poczucia harmonii ze sobą, to wszystko ułoży się lepiej? 
Na ile pamiętasz, że jeśli zamykają się jedne drzwi, to otwierają się inne?
Na ile pozwalasz sobie, aby to, co w Twojej strukturze i zasadach jest skostniałe oraz blokujące rozpadło się, i by wprowadzić w miejsce tego zdrowe fundamenty?
Na ile zdarza Ci się wbrew sobie iść w coś, czego już nie czujesz i nie chcesz?

Te wszystkie odpowiedzi masz w sobie i są one kluczem do przepracowania aktualnego procesu, w którym jesteś – bez względu na temat. Ten proces wskazuje na fundamenty istnienia. 
Te wszystkie odpowiedzi mogą pomóc Ci wyzwolić się z dusznej, trudnej atmosfery ostatnich dni i wywietrzyć myśli, robiąc miejsce na konkrety. 
Dodatkowo wejście Marsa w retrogradację znów kieruje naszą uwagę do wnętrza siebie. 
To spotkanie w sobie na biegunie aktywność/ agresja/ gwałtowność – bierność/ uległość/ flegmatyczność. Wykorzystaj ten czas, by zaobserwować, gdzie potrzebujesz przestać wchodzić w nadmiary i braki oraz dostroić się do zrównoważonego wzorca. 
Aby móc angażować się i wycofywać w zdrowy sposób. 
Aby móc dawać i przyjmować to, co jest potrzebne w równowadze.
Aby lepiej zarządzać swoją wolą, intencją i motywacją.
Aby wystarczająco szanować siebie, szanując jednocześnie innych.
Aby w zdrowy sposób pogodzić własne potrzeby, wizje i oczekiwania z potrzebami, wizjami i oczekiwaniami innych.
Aby znaleźć zdrowy balans pomiędzy tym, skąd przychodzisz a tym, dokąd zmierzasz.
Aby dotrzeć do świadomości, która tę biegunowość zjawisk potrafi w zdrowy sposób okiełznać i wykorzystać mądrze.

Katarzyna