18.11.17 NÓW - KONIEC CYKLU

Ostatni miesiąc mógł z nasilonym wpływem ukazywać nam obszary, w których jest w nas skłonność do przywiązania, nadmiernego zaangażowania, lęk przed stratą i różne oblicza oporu - przed pogodzeniem się z przemijaniem rzeczy, osób lub stanów lub przed zaakceptowaniem rzeczywistości takiej, jaką ona jest naprawdę. To mechanizmy, które kusić mogą i rozniecać potrzebę kontrolowania sytuacji, przewidywania wyniku i manipulacji w celu wymuszenia stanu, który nam pasuje. 

Mogliśmy znaleźć się bardziej świadomie, a nawet gwałtownie, u końca jakiegoś cyklu lub etapu i stanąć w progu kolejnego energetycznego szczebla rozwoju, co zazwyczaj jest czasem pożegnań, rozstań, odpuszczania, wybaczania, a nawet żałoby i smutku po minionym. Oprócz tego, że koniec jesieni również odzwierciedla te nastroje, nowy rok numerologiczny, który wszedł we wrześniu, jest jeszcze w trakcie osadzania się. Przekłada się to na obserwację tego, co odchodzi, dostrzeganie zwiastunów zmian nieuniknionych i naszej zdolności do zachowania postawy zrównoważonej, - wolnej od negatywnego rezonansu - swobodnej, elastycznej, optymistycznej i otwartej wobec takich procesów. Tam, gdzie lęki i kontrola, tam brak Zaufania. 

Istotne staje się zweryfikowanie swojego podejścia do naturalnych cykli końca i rozstania.  Jeśli jest w Tobie potrzeba żałowania, zawieszania się, przeżywania żałoby i pławienia się w oporze, tęsknocie, melancholii czy poczuciu straty, warto zastanowić się na tym, jaką masz korzyść z pielęgnowania toksycznego przywiązania? Co daje Ci utożsamianie miłości, przyjaźni, troski, motywacji lub zaangażowania z przywiązaniem? Co daje Ci kurczowe trzymanie się tego, czego już nie ma albo zaraz nie będzie? Czy masz rezonans z litością i innymi rodzajami emocjonalnego szantażu? Co daje Ci sabotowanie nowego początku? Co by się najgorszego stało, gdyby pożegnać to, co odchodzi, z klasą, lekko, radośnie i bez oporu? Gdy jedne drzwi zamykają się, otwierają się inne. Gdy coś się kończy, to dlatego, że spełniło swoją rolę i robi miejsce na coś lepszego – lepiej dopasowanego do aktualnych potrzeb rozwojowych, marzeń, pasji i przekonań. Zamień smutek i melancholię na wdzięczność za to wszystko, co było, za doświadczenia oraz lekcje, zarówno te przyjemne i łagodne, jak i gwałtowne lub trudne. Gdy nasza postawa życiowa jest zrównoważona, istnieje tylko wdzięczność wynikająca z dostrzeżenia lekcji Światła i Miłości, oraz radość z powodu tego, co przyjdzie.  

Ponadto, m.in. za sprawą Jowisza w Skorpionie, może dochodzić do bezpośredniej konfrontacji z tym, co w przyjętych przez Ciebie wzorcach jest zniekształcone - w obszarze pojęcia władzy, wzajemnego wpływania na siebie, pieniędzy, tajemnic i manipulacji. To doskonały czas, aby dogrzebać się do sedna starych, wypartych lęków i blokad, do których też możemy być przywiązani, utożsamiać się wręcz z nimi, demonizować ich moc sprawczą i umniejszać w ten sposób swoje własne możliwości uporania się z mroczną zawartością myśli oraz tendencją do zasilania ich swoją życiową energią. Gdy zachowasz zdrowe i uczciwe  podejście do tego, co wyjawione, zamiast potrzeby popadania w depresyjne stany, konstruktywnie wykorzystasz te informacje, aby przepracować swoje uwikłania. Dzięki temu, w nowym roku osobistym, Twoja świadomość odrodzi się poszerzona i bardziej harmonijna, mogąc doświadczać bardziej zrównoważonych relacji intymnych i zawodowych.

Żal, lęki, opór i poczucie straty istnieją tylko tam, gdzie brak jest zrozumienia istoty przemijania - błogosławieństwa zawartego w tym, że coś odchodzi. 

To, czym nie jesteś, umrze. Pozwól na to swobodnie. Wykorzystaj ten Nów, aby obumarły i odeszły fałszywe tożsamości, które przestały Ci służyć, a następnie zasiej ziarno świadomości odradzającej się we wzorcu zrównoważonej postawy życiowej.

Stań się Tym, kim Jesteś w swej autentycznej, krystalicznie czystej istocie.  

 

Katarzyna