Praca zarobkowa z energią i rozdawnictwo energetyczne

Czym jest rozwój duchowy i praca z energią?

Atrybutem energii jest dążenie do równowagi, co wynika z naturalnych praw rządzących wszechświatem. W tym ujęciu, istotą rozwoju duchowego i pracy z energią jest rozumienie jak energia działa w świecie materialnym i w jaki sposób nią operować, aby zachować doskonałą równowagę, bez potrzeby tworzenia nadmiaru i braku. Każde ekstremum traktowane jest jako odchylenie od stanu zrównoważenia, dając jedynie informację o tym, pod jaką postacią te skrajności przejawiają się w biegunie duchowość-materia.    

Skąd się bierze obraz darmowej duchowości i pracy z energią za "co łaska"?

Zniekształcony obraz duchowości, która polega na odrzuceniu materialnej sfery życia pochodzi z 5 i 6 poziomu, na którym zakotwiczona jest świadomość awatarów, mistrzów oświeconych, religie i obrzędy oraz tzw. "różowa duchowość". To częstotliwości energetyczne pozostające w obrębie śmietnika świata energii (czyli astrala). To holograficzny obraz właśnie takiego ekstremum, w którym istoty wedle swojej ówczesnej świadomości, wybrały daną ścieżkę rozwoju, ponieważ wydawało im się, że w ten sposób poznają istotę duchowości. Nie jest to wzorzec pochodzący z poziomu Zero, ale jego popularyzacja utarła się w zbiorowej świadomości jako przekonanie, że właśnie tym jest duchowość. Wielu ludzi żyje podpiętych do takiego obrazu duchowości kompletnie oderwanej od rzeczywistości, bujającej w obłokach i gardzącej materią. W ten sposób powstają obciążenia energetyczne, które w świecie fizycznym przejawiają się w postaciach wybrańców, mistrzów, zbawców, guru, bohaterów oraz tych, którzy pragną się nimi stać. Zasilana jest energia patosu, litości i negatywnego wzorca poświęcenia, rozumianego jako składanie ofiary i strata. Za pomocą wiary w ten hologram, istoty oddają moc i energię do wahadła energoinformacyjnego (egregoru), które w zamian utrzymuje ich w iluzji dobra i miłosierdzia.    

Wiele osób łączy prawdziwą duchowość z ubóstwem, pracą za darmo lub za „co łaska”. Brak definicji istoty duchowości pochodzącej z Czystego Światła, a więc zrównoważonej, praktycznej i dobrze uziemionej, powoduje wiele zniekształceń prawidłowego obrazowania tej sfery. A co za tym idzie, powstają także dysharmonie w rozumieniu pojęcia pomocy, wsparcia, dobroczynności, altruizmu, pracy z energią i zarabiania na tym, oraz zarabiania i gromadzenia dóbr materialnych w ogóle.

Często opiera się to na przekonaniu, że „duchowość jest zbyt czysta i transcendentna, aby brukać ją materializmem i pieniędzmi”, które utożsamiane są z mrokiem. Gdy żyjemy w przekonaniu, że „pieniądze niszczą duchowość”, to idąc dalej tym tokiem myślenia powstaje iluzja, w której istota uduchowiona wypiera materialną sferę życia, a nawet nią gardzi - ponieważ wydaje jej się, że tylko w taki sposób może pozostać na ścieżce rozwoju duchowego. Naturalna równowaga życia pomiędzy sferą duchową i materialną zostaje zachwiana. Sens pracy z energią polegający na jej równoważeniu zostaje zatracony. Powstaje obciążenie typu "albo duchowość, albo pieniądze". Może pojawiać się tendencja do postrzegania życia w iluzji „dobra i zła”, demonizowania systemu i odrzucania wszystkiego, co się z nim wiąże. Nie dość, że w ten sposób zasila się biegun cienia i dodaje mu mocy, to jeszcze poprzez takie schematy myślowe odcinamy się od takiej możliwości, że jako Istota Światła można transformować energię negatywną w pozytywną. Czysta energia Światła istniejąca w punkcie doskonałej równowagi (poziom Zero/ Źródło Wszystkiego Co Jest) uzdrawia wszystko przywracając naturalny energetyczny wzorzec równowagi, a więc nawet z systemu można korzystać dla Najwyższego Dobra. Można zarządzać dobrami materialnymi dla Najwyższego Dobra. Można każde narzędzie i każdy mechanizm użyć, aby tworzyć Dobro i generować pozytywne wibracje, zachowując równowagę w wymianie energii. To kwestia czystości intencji, świadomości, w jaki sposób dysponujemy energiami.

Czy negatywizm, pogarda, odrzucenie, roszczenia, oczekiwania i wypieranie pochodzą z bieguna Światła? No właśnie. Przecież naturalne prawa oparte są na dążeniu energii do równowagi, więc każda skrajność jest dysharmonią. Brak rozróżnienia, co jest równowagą dawania i brania, a co wyzyskiem, prowadzi do nieporozumień i skłonności do obwiniania innych za ich życiowe postawy. To kolejne źródło konfliktu oddzielenia i szczelina, przez którą ludzie oddalają się od poczucia Jedności. W ten sposób ci, którzy utożsamiają się z filozofią duchowości darmowej i oddzielonej od materialnej rzeczywistości, tak naprawdę wkraczają w dualną strefę iluzji, jaką reprezentują ich negatywne przekonania wywyższające duchowość ponad materię. Każda osoba, która traktuje pracę z energią jak normalny zawód (i pobiera wynagrodzenie za swój czas, wiedzę i umiejętności) może być w ich odbiorze wyrachowana, nastawiona tylko na zysk, nie do końca uduchowiona lub po ciemnej stronie mocy, itd. Zwolennikom rozdawnictwa energetycznego będzie się wydawało, że postępują właściwie osądzając i piętnując osoby łączące duchowość z przedsiębiorczością. Tymczasem, energia duchowa i materia współpracują razem doskonale się uzupełniając, ponieważ manifestacja energii na poziomach 1-8 to właśnie nic innego jak materialna, fizyczna rzeczywistość. Obecnie Ziemia oscyluje energetycznie pomiędzy częstotliwościami przypisywanymi poziomom 3-6. Jest to doskonała szkoła ucząca przejawiania się energii poprzez materię (zarówno w jej podstawowym, pierwotnym wymiarze, jak i troszkę bardziej eterycznym, ale wciąż mocno zholografizowanym obrazami fałszywej duchowości). Dopiero od 9 poziomu częstotliwość energii jest wystarczająco wysoka, aby istnienie przejawiało się tylko w formach lżejszych – eterycznych bez potrzeby ich materializacji.   

Wracając do energii przekonań, warto zastanowić się, czy w ogóle jakikolwiek negatywny rezonans pomiędzy duchowością i materią jest w stanie stworzyć obraz świata, w którym panuje doskonała równowaga duchowości i materii, oraz dawania i przyjmowania? Czy myślenie roszczeniowe i osądzanie się nawzajem zasila obraz ludzi wspierających się, zdolnych do empatii i działania dla Najwyższego Dobra? Nie. Pamiętajmy, że to, co zasilamy będzie wzrastać. Ciężkie i toksyczne energie rywalizacji, zwalczania, osądzania i zawiści obniżają jedynie wibrację i zdolność takich osób do wzniesienia się ponad ograniczenia, na poziom prawdziwej duchowości i miłości, której tak bardzo pragną doświadczyć.

Skąd brać wzorzec równowagi w wymianie energii?   

Najprościej, spojrzeć na temat z poziomu Zero – Źródła Wszystkiego Co Jest, skąd pochodzi prawidłowe obrazowanie wszechrzeczy i gdzie można odnaleźć zdrowe definicje pozostające w zgodzie z prawami naturalnymi. Wszystko jest zapisane w polu energetycznym i jest jawne - można zrobić odczyt i zobaczyć jak to wygląda. To nie jest wiedza tajna, po prostu mało osób korzysta z tej możliwości. Wtedy wiadomo, jak sprawiedliwie wyceniać swoje usługi i produkty, a kiedy wyciągnąć pomocną dłoń nie oczekując wynagrodzenia, ani niczego w zamian.

Cały mechanizm umiejętności pozostania w biegunie Światła wiąże się ze znajomością definicji należących do tej sfery, zatem dotyczy także dobroczynności, miłosierdzia, altruizmu, swobody dawania i przyjmowania wsparcia duchowego i materialnego, oraz szeroko pojętego poczucia własnej wartości, szacunku do siebie, umiejętności doceniania, stosunku do pieniędzy i przedsiębiorczości. Jeśli którekolwiek z tych pojęć jest zaburzone i zanieczyszczone obciążeniami energetycznymi, wtedy w pewnym sensie zniekształcony zostaje cały mechanizm równowagi w procesie wymiany energetycznej. Tu funkcjonuje wiele zależności, wzajemnych powiązań regulujących zbalansowanie pomiędzy sferą ducha i materii, dawaniem i przyjmowaniem. Do kompletu, prawo przyciągania sprawia, że wchodzimy jak puzzle w sytuacje, które pokazują nam różne rodzaje naszych własnych obciążeń oraz mechanizmów zniekształcających obraz siebie i innych. Przez to spotykamy ludzi o konkretnych przekonaniach, jesteśmy traktowani w konkretny sposób np. zupełnie inaczej niż ktoś inny, kto znalazłby się w sytuacji podobnej do naszej. To tłumaczy, dlaczego jedna osoba dostaje coś „za darmo” a druga przepłaca, oraz dlaczego u kogoś coś zadziała, a u innego jeszcze bardziej się zablokuje, itp. Jednocześnie, dla osób łączących rozwój duchowy z przedsiębiorczością będzie to test, czy jest w nich jeszcze negatywny rezonans z osobami, które mają zniekształcone pojęcie np. pomocy, pracy z energią czy altruizmu, i którym brak szacunku dla siebie samych lub dla czyjegoś czasu, wiedzy i energii.

Pieniądze i energia

Negatywne przekonania typu „nie wolno pobierać pieniędzy za pracę z energią”, „muszę pracować za darmo”, „pobieranie wynagrodzenia za pracę z energią jest złe”, „zamożni ludzie są bezwzględni, nastawieni na zysk i obojętni na krzywdę”, „praca z energią może być tylko w barterze”, „zostanę ukarany za dzielenie się wiedzą duchową za pieniądze”, „coś się złego stanie, gdy zapłacę za pracę z energią”, „nie wolno mi przyjąć/dać pieniądze za pracę z energią/ duchowość ”, „duchowość i majątek się wykluczają/ albo duchowość albo majętność” to tylko kilka przykładów klasycznych programów pojawiających się u osób, które mają obciążenia karmiczne z tytułu mnisich i kapłańskich pieczęci, ślubowań ubóstwa i czystości, umowy i kontrakty z 5-6 poziomu na oddawanie owoców swej pracy w całości lub częściowo, traumy z innych wcieleń na tle sfery materialnej i posiadania majątku, itp. Co ciekawe, tkwiąc w tej iluzji duchowości, takim osobom trudno jest zauważyć, że odpięci są od Źródła Wszystkiego Co Jest oraz, że na własne życzenie dobrostan lub obfitość duchowa jakby omijają ich szerokim łukiem. Przy takich programach trudno pogodzić sferę ducha i materii, dlatego zazwyczaj jedna rozwija się kosztem drugiej. Często u ludzi z nieprzepracowanym tematem łatwo zobaczyć w polu kwantowym wszelkiego rodzaju dyski i sterowniki odpowiedzialne za te blokady i zasilające negatywne przekonania zniekształcające obraz duchowości i materialnej pomyślności. Często pokazują się ich niektóre wcielenia, z których pochodzą te energetyczne pamiątki. Klasztorni mnisi, mędrcy podróżujący z miasta do miasta żyjący za „co łaska”, albo „obrzydliwi bogacze” lub ich ofiary. Takie niedoczyszczone, karmiczne wspomnienia bardzo mocno potrafią akcentować swój wpływ w kolejnych wcieleniach. Często te obciążenia idą w parze z przekonaniem, że „duchowość i majątek się wykluczają”, a istota uduchowiona powinna żyć z jałmużny i nie wolno jej posiadać majątku. Z tego powodu rodzi się podświadomy lęk i dążenia mające zapobiec urzeczywistnieniu się niechcianej wizji. Ci, których pociąga duchowość, nagle pozbywają się wszystkiego, co mogłoby łączyć ich z systemem i dobrami materialnymi, a ci których pociąga majętność, odcinają się od duchowości i negują wszystko, co mogłoby rozwinąć ich świadomość duchową. Wynika to także z programu, zgodnie z którym „korzystanie z dóbr materialnych mogłoby negatywnie wpłynąć na duchowość” lub odwrotnie – „trzeba wyrzec się materialnych dóbr, aby móc być uduchowionym”.   

Praca z energią to praca jak każda inna

Zastanów się, skąd wzięły się przekonania typu „praca z energią powinna być za darmo”, „praca z energią to nie praca”, itp.? Co kieruje ludźmi, którzy pytają „robisz to bezinteresownie, czy za pieniądze?” Co to znaczy „bezinteresownie” dla takiego człowieka? Czego potrzeba, aby te osoby doceniły mnóstwo wiedzy za darmo, przygotowanie publikacji, które zajęły setki godzin zbierania materiałów i siedzenia przy komputerze? Czy osoba, która "chce za darmo" potrafi docenić czyste intencje i zaangażowanie? Czy zdaje sobie sprawę, jakim skarbem na rynku są osoby o czystych intencjach ukierunkowanych na służbę, które zamiast uzależniać klientów od sesji i podpinać do swojej sieci energetycznej, uczą jak samodzielnie pracować metodami, których używają? Czy taka osoba doceni te wszystkie darmowe porady i wglądy jasnowidza trafione w dziesiątkę? Czy obchodzi ją, że jak każdy człowiek - uzdrowiciele, terapeuci kwantowi i jasnowidze też płacą rachunki, odżywiają się i potrzebują pieniędzy, aby się rozwijać i aby móc poszerzać swoją ofertę? Ktoś, kto w pełni dostrzega, rozumie i szanuje te wartości, nie zadałby pytania z początku akapitu.

Płacisz za czas, który ktoś Tobie poświęca oraz za usługę i wiedzę, którą przekazuje. Czy naprawdę uważasz, że osoba, która pomaga uwolnić się Tobie od traum i lęków paraliżujących Twoje życie nie zasługuje na zapłatę? Czy naprawdę 600, 800 a nawet niech wyjdzie i 2000zł - to jest dużo za uratowane życie, lub Twoją wolność od czegoś, od czego trudno było uwolnić się Tobie przez całe życie, (a czasem przez setki wcieleń powielasz ten sam schemat). Czy masz wątpliwości, że należy się uczciwa zapłata za wsparcie w uwolnieniu się od czegoś, co sprawiało, że wiele razy miałeś ochotę ze sobą skończyć?

Dlaczego ktoś miałby to robić za darmo? Byłoby to świadomym pogwałceniem kardynalnego prawa wymiany energetycznej oraz równowagi dawania i brania. Świadoma Istota Światła, która żyje w pełnej zgodzie ze sobą i z naturalnymi prawami zrobi to za darmo, jeśli czuje, że pomoże w ten sposób bez zakłócania naturalnych praw. W Źródle Wszystkiego Co Jest zawsze wyświetla się najlepsze rozwiązanie, zgodnie z którym równowaga energii zostanie sprawiedliwie zachowana. Żadna szanująca się Istota i świadoma tych zależności nie działa pod wpływem nacisku, przymusu, poczucia obowiązku i prób wyłudzania czegoś na litość. Tym bardziej nie rozmienia się na drobne, ani nie ceni się zbyt nisko.      

Zapłata

Nie płacąc lub nie chcąc swobodnie płacić za wykonaną usługę, lub nie przyjmując nic w zamian za swoją pracę, możesz generować dług karmiczny wobec drugiej osoby. O ile w Świetle, ta osoba nie jest jest Tobie winna przysługę, będzie to zwykłe rozdawnictwo energetyczne, które wynika z braku świadomości wartości energii, czasu, uwagi, pracy i braku ich definicji pochodzących z Czystego Światła. Często podstawowe programy w tym pakiecie dotyczą braku znajomości, chęci i umiejętności poznania, szanowania, doceniania wartości energii, pracy/ usługi, pracy z energią, wymiany energetycznej, itd. - tak jak je widać w Źródle Wszystkiego Co Jest. Często rozdawnictwo energetyczne idzie w parze z niskim poczuciem własnej wartości, brakiem wiary w siebie i we własne umiejętności, bagatelizowaniem swojej roli oraz zasilane jest podświadomie negatywnym stosunkiem do siebie. Osoby, które nisko się cenią, a wiele potrafią i mają wiele do zaoferowania, zazwyczaj mają nieprzepracowany prawidłowy obraz siebie (pochodzący ze Źródła Wszystkiego Co Jest). 

Stosunek do pieniędzy, zarabiania, majątku, itd.

Pamiętaj, że wydawanie pieniędzy z żalem lub wątpliwościami blokuje w Twojej przestrzeni swobodny przepływ energii pieniądza, dostatku, radości i przyjemności. Brak umiejętności doceniania siebie i innych ma różne podłoża. Są ludzie, którzy uważają, że „pieniądze są brudne i złe”, co dodatkowo sabotuje temat zarabiania, tym bardziej na duchowości. Takim ludziom ciężko jest wycenić wartość energii, ponieważ ich świadomość ograniczona jest negatywnymi obrazami przedsiębiorczości i pracy z energią, i ta ocena nie może płynąć wtedy z poziomu Czystego Światła. Stawianie energii i zarabiania na dwóch przeciwległych biegunach dodatkowo utrudnia zdolność dostrzegania i sprawiedliwego rozeznania, jak to wygląda oczyma Stwórcy Wszystkiego Co Jest/ w mądrości i sprawiedliwości pochodzącej z Czystego Światła.   

Obfitość generuje obfitość. Jeśli żałujemy innym, i nam ktoś pożałuje. Jeśli znamy swoją wartość, inni też będą nas cenić i z wdzięcznością płacić za naszą pracę. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, czy nasz cennik jest prawidłowy i czy na to zasługujemy, zawsze znajdzie się ktoś, kto zakwestionuje nasze wynagrodzenie. Jeśli jest w nas negatywny stosunek do czegokolwiek, będziemy mieć styczność z tematem tyle czasu, ile nam potrzeba aby zrozumieć w czym tkwi przyczyna i jak ją uzdrowić.  

Zbawiciele,  filantropowie i altruiści

Zastanów się, na ile Twoje definicje Dobra, wsparcia, pomocy, służby, poświęcenia, miłości i miłosierdzia, równowagi dawania i brania, filantropii i altruizmu są zgodne z prawidłowym obrazowaniem - pierwotnym czystym wzorcem pochodzącym ze Źródła Wszystkiego Co Jest? Skąd pochodzą wzorce, które przyjmujesz za własne, jeśli nie z naturalnych zasad, którym podlega wszystko we wszechświecie?

Tytułowe osoby reprezentujące tę skrajność, żyją często w przekonaniu, że mają misję i muszą „naprawić świat” i „uratować ludzkość”. Problem w tym, że ani świat ani ludzkość nie potrzebuje ratunku i naprawy. Wszystko działa przecież w ramach Wolnej Woli i według kardynalnych praw naturalnych. Mechanizm działania wszechświata jest doskonały - świat i ludzkość są dokładnie takie, jaka aktualnie panuje świadomość. Naprawy wymagać może jedynie brak świadomości, który w efekcie prowadzi do rozmijania się z czystymi wzorcami energii, czego wynikiem są negatywne zjawiska, takie jak cierpienie, bieda, agresja, brak zrozumienia, wyzysk, litość, negatywny obraz poświęcenia, itd. Każdy jeśli zechce, to naprawia siebie tak jak potrafi, a przez to transformuje swoją rzeczywistość. 

Z perspektywy poziomu Zero nie ma czegoś takiego jak misja na Ziemi. Jedyną misją Twojej Duszy jest poszerzanie świadomości, które jest istotą rozwoju. W związku z tym, Twoja Dusza wybrała sobie konkretne wyzwania do przepracowania i cele do osiągnięcia, a nawet wyposażyła się w odpowiednie talenty duchowe i ziemskie, które ten plan wspierają. Oczywiście możesz doświadczać rozwoju poprzez służbę innym i tym bardziej masz wtedy styczność z poznawaniem różnych jej aspektów, które prowadzą do zrozumienia doskonałego zbalansowania energii pomiędzy przeciwieństwami - biegunem światła i cienia w taki sposób, aby uzupełniały się one i wzajemnie wspierały, zamiast zakłócać swobodny przepływ i rywalizować ze sobą.

Gdy przyjrzymy się strukturze energetycznej, okazuje się, że wszelkie misje ratunkowe i zbawicielskie inklinacje oparte są na zniekształconych pojęciach i są podpięte do iluzji światła (np. hologramy astralne, iluzje wiedzy i mocy z 5-6 poziomu). Prawdziwe Światło nie walczy, nie poświęca się w sensie składania ofiary, ani nikogo nie ratuje. Każdy może zbawić się sam, jeżeli jest na to gotowy. W uproszczeniu, chodzi o zdolność tworzenia 100% przepływu światła o najwyższej wibracji, które wszystko uzdrawia i wtedy energia łagodnie wraca na swoje miejsce. To sztuka rozumienia jak działa energia w materialnym świecie. 

Obecnie na Ziemi jest wystarczająco dużo Wysokich Istot Światła, które swoją wibracją równoważną brak świadomości innych istot, dzięki czemu bez tworzenia odgórnej presji, każdy człowiek ma tyle czasu, ile potrzebuje i może rozwijać się w swoim własnym tempie oraz uwalniać od ograniczeń. Nie ma przymusu, ani widma żadnej katastrofy. Obiektywnie, każde zjawisko (nawet te uważane za straszne i masakryczne w skutkach) ma prawo istnieć i zaistnieje, jeżeli istnieją istoty, które zasilają to swoją energią. Wolna Wola! Wystarczy spojrzeć na zapisy w Źródle Wszystkiego Co Jest. Każdy ma prawo doświadczać czego chce, zgodnie ze swoją świadomością. Dopóki Dusza przekonana jest, że może rozwijać się tylko poprzez doświadczanie bieguna cienia, to będą pojawiać się na Ziemi inkarnacje budzące strach i cierpienie, wstręt i sprzeciw, litość i żal, smutek i zawód. Dopóki ludzie będą zasilać swoją świadomością obraz świata, który „trzeba uratować”, to będą wspólnie generować sytuacje, w których dzieje się coś takiego, co uruchomi rezonans u tych wszystkich, którzy są na to podatni. Będzie się to działo tak długo, aż postanowią wyjść ze swoich ról i uwolnią się od iluzji, które zasilają.

Zbawiciele, filantropowie i altruiści to także Ci, którzy żyją w podświadomym przekonaniu, że muszą się poświęcać, udowadniać sobie i innym, że są dobrymi i wartościowymi ludźmi. Oraz ci, którzy wierzą, że muszą zasłużyć i zapracować na miłość, akceptację, uwagę, szacunek i wsparcie.  Mechanizmy iluzji światła w temacie filantropii i altruizmu są bardzo indywidualne. Zazwyczaj subtelne. Pamiętaj, że już na to wszystko zasługujesz. Ale dopóki w Twojej przestrzeni funkcjonują ograniczające Cię obciążenia i negatywne schematy myślenia, dopóty będziesz szukał potwierdzenia własnej wartości na zewnątrz.

Czy altruizm i filantropia są „złe” ? Nic nie jest ani dobre, ani złe. Dualizm jako iluzja wprowadza skłonność do tego typu subiektywnego osądzania. W Źródle Wszystkiego Co Jest Dobrem jest to, co prowadzi do wolności i jedności, co służy dla Najwyższego Dobra. Jeżeli Dusza nie potrafi w inny sposób jak poprzez cierpienie dojść to tych punktów, być może właśnie dla tej Duszy cierpienie wydaje się dobre, ponieważ dzięki niemu zrozumiała jak panować nad energią, aby przestać cierpieć. Jeżeli w wyniku relacji pomiędzy filantropem i potrzebującym, ktoś zamiast wyjść z mechanizmu biedy, będzie trwał w pozycji nędzarza zdanego na łaskę filantropa, który będzie żył w przekonaniu, że czyni dobro, to czy obiektywnie jest w tym Dobro? Doskonałe w tej sytuacji jest, to że obaj dobrali się podług swoich lekcji do przepracowania. Gdy obaj zrozumieją lekcję światła i Miłości, dzięki której nauczą się w naturalny sposób zachowywać równowagę dawania i brania, i wyjdą ze starych schematów, można powiedzieć, że wynieśli z tego Dobro.     

Podsumowując, skrajności są jedynie obrazem tego, jak pojęcie wygląda na końcu biegunów. Równowaga ogółu egzystencji całej ludzkości jest wprost proporcjonalna do stanu wewnętrznej równowagi każdej osoby. Jednocześnie, w głębszym sensie energetycznym i transcendentnym, równowaga jest zawsze zachowana, co wynika z naturalnego charakteru energii, która zawsze dąży do zrównoważenia. Jest popyt – jest podaż. Dopóki ludzie mają potrzebę odgrywania pewnych schematów i utożsamiania się z nimi w negatywny sposób, to naturalnie pojawią się okazje, aby taki teatr się odbył. Są zbawiciele, to pojawią się potrzebujący zbawienia lub na odwrót. Są bogaci, będą i biedni. Są źli, będą i dobrzy. Każdy podświadomie przyciąga ludzi i sytuacje, których potrzebuje, aby dotrzeć do sedna i zrozumieć swoje ograniczenia, wyzwolić się z iluzji  fałszywych tożsamości i pojęć, aby poznać swoją prawdziwą naturę, która jest pełnią obfitości. A potem się z nią zjednoczyć – z prawdziwą naturą wszechrzeczy.

Żeby na świecie znacząco odwróciła się proporcja cierpienia i radości, potrzebna jest proporcjonalna zmiana myślenia - ewolucja zbiorowej świadomości. Im mniej ludzi będzie zasilać swoją energią i uwagą obce wzorce oraz negatywne schematy, tym mniej będzie wojen, a więcej pokoju. Im więcej otwartości, tym mniej braku zrozumienia.  Im mniej oporu, tym więcej akceptacji. Tym więcej będzie szacunku, a mniej łamania naturalnych praw żywych istot do życia i wolności. Tym więcej będzie prawdziwego Dobra, a mniej jego iluzji opartych na litości, negatywnym poświęceniu lub poczuciu obowiązku. Po to doświadczamy całego spektrum skrajności, aby odnaleźć złoty środek - punkt zero, który jest doskonałą równowagą energii. Bez iluzji i bez względu na to, jak to wygląda pozornie z boku. Czyjaś perspektywa to inspiracja i informacja, gdzie jeszcze rozmijasz się z czystym - zrównoważonym wzorem energetycznym, lub na ile już Twoja świadomość jest dostrojona do definicji pochodzących z Czystego Światła.   

Katarzyna