Pisanie listów i wiadomości jako forma indukcji i uwalniania emocji


Często, aby dotarło do nas co tak naprawdę myślimy i czujemy, potrzebna jest indukcja. Czyli sytuacja, w której mamy okazję wypowiedzieć się na dany temat. Wypowiedź wywołuje i pokazuje wszystkie emocje oraz większość programów, z których składa się nasz obecny stan. Doskonale odzwierciedla nasze aktualne przekonania i to, co steruje umysłem. Dopiero wtedy, gdy „wyleje się” z nas opinia na dany temat, zyskujemy wgląd w szerszy obraz swoich przekonań oraz tego, jak reagujemy.

Doskonałym narzędziem takiej indukcji jest pisanie listów i wiadomości. Bez względu na to, czy masz do kogo napisać, albo jeśli nie chcesz nikogo obciążać swoimi przemyśleniami, weź kartkę i długopis, albo napisz wiadomość na komputerze. Do kogoś, komu chciałbyś coś powiedzieć. Nie wysyłaj tej wiadomości. Tak naprawdę każda wiadomość i komentarz Twojego autorstwa jest wiadomością przede wszystkim od Ciebie dla Ciebie. Czytaj uważnie, co piszesz i słuchaj, co mówisz. Obserwuj swoje reakcje. Jakie myśli i emocje towarzyszą Ci, gdy coś piszesz i potem to czytasz? Jak się czujesz tak naprawdę z tymi emocjami? Na ile czujesz, że jesteś 100% szczery i autentyczny w ich wyrażaniu? Na ile radzisz sobie doskonale z ich obserwacją i uwalnianiem?

Przeczytaj swoją wiadomość kilka razy, mając na uwadze programy i filtrując w ten sposób treść. Jeśli jest w Tobie otwartość i nastawienie na pozbycie się obciążeń, dostrzeżesz je we własnych wypowiedziach i poprzez negatywne emocje, które zniekształcają Twój obraz rzeczywistości. Gdy pozostaniesz w pozycji obserwatora, przestaniesz identyfikować się ze swoimi emocjami. To jest najcenniejsza umiejętność w rozwoju osobistym i duchowym, dzięki której trzeźwo, szczerze i obiektywnie możesz dawać wszystkiemu przepływać przez siebie, bez potrzeby ulegania emocjom.

Pisanie listów i wiadomości daje przede wszystkim możliwość samodzielnej pracy ze sobą na bieżąco, poprzez bezpośredni wgląd w przekonania, ponieważ to są formy konfrontacji z tematem i energiami, które Ci aktualnie towarzyszą. To, co jest w nich najbardziej praktyczne to dyskrecja – autoterapia wyłaniająca obciążenia bezkonfliktowo z otoczeniem, a jednocześnie bezpośrednio dotycząca Twoich żywych relacji ze sobą i z innymi. Najlepsze jest to, że przepracowanie tematu obserwujesz właśnie poprzez stopień zmiany relacji i sytuacji w otoczeniu. Jeżeli pracujesz szczerze, uczciwie i z czystą intencją uwolnienia się od obciążeń, na pewno dostrzeżesz zmianę.

Czym różni się opanowanie emocji od ich wypierania?

Czasem granica pomiędzy prawdziwym opanowaniem, a tłumieniem emocji jest dość cienka. Jeśli całe życie mówiono nam, że „okazywanie emocji/ płacz to słabość”, że „emocje są złe”, że „tylko ludzie psychicznie niezrównoważeni okazują emocje”, to z pewnością nauczyliśmy się je tłumić. Powstaje wtedy przekonanie, że opanowanie emocji polega na umiejętności ich wytłumienia i cofnięcia w głąb siebie.  Gdy przez długi czas nie pozwalaliśmy sobie na kontakt z własnymi emocjami i spychaliśmy głęboko nasze odczucia, te wszystkie niewyrażone emocje, niewypłakany płacz, niewykrzyczany krzyk i niewypowiedziane słowa gromadzą się i magazynują. Nie zdajemy sobie sprawy z ich ciężaru do momentu, gdy czara się przeleje, bo już więcej nie da się stłumić, wyprzeć i upchnąć głęboko w sobie. Gdy ten cały ciężar niewyrażonego balastu emocji uwolni się, dopiero uświadamiamy sobie jak wiele ich tam się nazbierało.

Na ile swobodnie możesz pozwolić sobie na płacz? Na ile potrafisz uwolnić emocje i poddać się im, traktując płacz jako formę oczyszczenia? Na ile wypierasz fakt, że chce Ci się nad tym wszystkim po prostu rozpłakać? Na ile możesz sobie pozwolić na taki stan i czuć się z tym całkowicie swobodnie?

Pisanie listów i wiadomości może okazać się bardzo pomocnym narzędziem aby wydobyć emocje na wierzch i oswoić się z ich obecnością.    

Listy dziękczynne i katalityczne

Są dwa rodzaje wiadomości – listy wdzięczności i indukcje. Te pierwsze są bezcenną metodą podnoszenia wibracji i wychodzenia z kiepskiego nastroju. Gdy tylko uświadomisz sobie i spiszesz listę rzeczy, za które możesz odczuwać wdzięczność, zorientujesz się jak to błyskawicznie poprawia humor i równoważy Cię wewnętrznie. Im częściej robisz listę wdzięczności, tym lepiej. Im więcej potrafisz dostrzec sytuacji, za które możesz być wdzięczny, tym bardziej otwierasz swoje serce na obfitość, zrozumienie, łagodność, radość i akceptację tego, co jest. Uczysz się w ten sposób dostrzegać jeszcze więcej tego, za co można być wdzięcznym, bez względu na charakter tych doświadczeń. Ponieważ liczy się "jak" a nie "co" - wartość doświadczenia stanowi to, co dzięki tej sytuacji zostało dostrzeżone, zrozumiane i uzdrowione. 

To także terapia, która pomaga odzyskać zdolność do odczuwania prawdziwej radości istnienia - cieszenia się teraźniejszością i życiem samym w sobie, bez potrzeby uzależniana swojego nastroju od zaistnienia określonego stanu (np. spełnienia oczekiwań lub warunków zewnętrznych). W ten sposób rozpada się iluzja warunkowania "osiągnę szczęście/ radość/ spokój/ itd. GDY/ JEŚLI.............". Całe to gdybanie przestaje być potrzebne, ponieważ w głębi siebie już wiemy jak generować autentyczną radość od wewnątrz.

Poprzez energię wdzięczności podnosisz swoją osobistą wibrację, bo jej częstotliwość zwiększa się (robi się lżejsza i rozrzedzają się zagęszczone, skumulowane skupiska negatywnej energii, które jako niższe wibracje są cięższe). Zaczynasz promieniować bardziej radośnie, lekko i swobodnie. Dzięki temu zmienia się rezonans, czyli zaczynasz przyciągać do swojej przestrzeni więcej tego, za co możesz być wdzięczny, co sprawia radość i przynosi ukojenie. Obok miłości i radości, energia wdzięczności należy do najwyższych wibracji pozytywnych. Dlatego listy wdzięczności są świetnym narzędziem rozwoju osobistego i prostym, skutecznym sposobem pracy z energią na co dzień. Z czasem nauczysz się to robić w myślach zawsze wtedy, kiedy potrzebujesz. To również doskonałe ćwiczenie na wyrobienie sobie umiejętności bycia Tu i Teraz (świadoma obecność), która uwalnia od przebywania w iluzji czasu psychologicznego (myślenie w biegunie przeszłość - przyszłość).

Drugi rodzaj listów, czyli indukcje (wywoływanie) i katalizy (przyspieszanie), są jak narzędzie oczyszczania się ze wszystkiego, co się w Tobie nazbierało i ciąży, ciągnie w dół lub obniża Twoje samopoczucie. To uzdrawiająca energia, która niesie nową świadomość. Najlepiej takie listy pisać ręcznie i palić, ponieważ ich główne zadanie polega na opróżnieniu. Podobnie jak przy metodzie radykalnego wybaczania, możesz te wiadomości adresować (np. do ludzi, którzy wywołują w Tobie negatywne emocje). Chodzi o to, aby się pozbyć całego nagromadzonego negatywizmu, stresu i ciężaru. Oczyścić przestrzeń i uwolnić od powracających myśli. Po opróżnieniu pojawia się więcej przestrzeni (wibracje stają się lżejsze, więc podnoszą się i rozszerzają). Cały organizm zostaje odciążony, ponieważ oczyszcza się pamięć komórkowa. Tę przestrzeń możesz wypełnić spokojem, wdzięcznością, zrozumieniem, akceptacją i cierpliwością. Albo po prostu złożyć intencję, aby napełniła się nowymi, pięknymi i radosnymi doświadczeniami, które służą dla Twego aktualnego rozwoju dla Najwyższego Dobra. To prosta i skuteczna droga do szybkiego pogodzenia się z tematem, wybaczenia oraz odpuszczenia sobie i innym. Wybaczasz dla samego siebie. Oznacza to, że chcesz czuć się zdrowo, mieć myśli dla siebie i żyć bez chowania urazy, żalu, itd. wobec siebie, innych lub świata. 

Pamiętaj, aby doceniać wszystko to, co wyindukowane (lekcja Światła i Miłości), przepracowane i co się zmieniło. Doceniaj miarowy postęp. Każda konfrontacja, każda wiadomość, emocja i jej umiejętna obserwacja to błogosławieństwo, ponieważ daje Ci szansę na zmianę. W prostej linii prowadzi Cię na drogę właściwych decyzji i zdrowych wyborów. Krok po  kroku wskazując, co masz uzdrowić, aby zniknęły obciążenia. Doceniaj to, co pojawia się w miejsce obciążeń. Delektuj się wiedzą i wolnością. Dziel się z innymi.   

Im częściej będziesz pisać takie wiadomości na dany temat, tym szybciej staniesz się Obserwatorem, tym więcej Prawdy dowiesz się o sobie. Tym łatwiej zrozumiesz, jakie myśli i emocje Ciebie blokują. Tym szybciej pozwolisz, aby wszystko co stłumione ujrzało światło dzienne i opróżnisz się z tego, co zbędne. Tym lepiej i sprawniej nauczysz się wykorzystywać taki proces jako narzędzie rozwoju osobistego. Tym łatwiej odkryjesz, czego tak naprawdę potrzebujesz, co sprawia Tobie radość, roznieca wewnętrzny płomień i napełnia życiową energią do działania.   


Inne teksty, które mogą Was zainteresować (kliknij w tytuł, aby przejść do treści artykułu)

O remontowaniu Domu Duszy

Praca z przekonaniami jako podstawa kreowania rzeczywistości

Język autosabotażu - siła sprawcza myśli i mowy

Rozwój i praca ze sobą – po maśle, zamiast pod górę

Pozytywne programowanie umysłu. Jak sobie coś zaprogramować

Utrwalanie pozytywnych programów myślowych

Role bólu i mechanizmy generujące


Katarzyna