Kultura narodzin i śmierci

Cała współczesna „kultura” rodzenia się w szpitalach i pogrzebu cmentarnego jest odwróceniem naturalnych, zdrowych wzorców istnienia. Zniekształcone podejście do tych dwóch najważniejszych z poziomu Duszy etapów jej kreacji zaburza (a w wielu przypadkach całkowicie niszczy) naturalny potencjał zdrowego, pełnowartościowego funkcjonowania żywych istot na Ziemi. Na szczęście, powoli wracamy do naturalnych porodów wolnych od naleciałości medycyny śmierci i pochówku wolnego od religijnych konwenansów, iluzji odpowiedzialności, dobra, troski, szacunku, jak również zaśmiecania Ziemi - w konsekwencji przyjęcia i kultywowania obyczajowości zanieczyszczonej wtórnymi prawami. 

Co przekazują zatem naturalne, zdrowe wzorce istnienia na temat kultury narodzin i śmierci pochodzącej z Czystego Światła?

Kultura narodzin

Człowiek, który przychodzi na świat jako owoc Miłości świadomej, zrodzony z unii duchowej zdrowej kobiety i zdrowego mężczyzny, w zdrowym energetycznie, kochającym rodzinnym domu, w harmonii z naturalnym rytuałem narodzin, reprezentuje świadomość wolną od cierpiętnictwa w wielu toksycznych uwarunkowaniach, świadomość o głębokim poczuciu własnej wartości, otwartą na lekkość, radość i przyjemność. Często wolny jest od prenatalnej i porodowej traumy związanej z tym, co serwuje się poprzez brak duchowej świadomości i na szpitalnych porodówkach. Choćby zapewnić tam jednoosobowy pokój typu VIP i profesjonalną obsługę, to dalej jest środowisko obce, niskowibracyjne i wprogramowujące umysłowi toksyczne wzorce. 

Dziecko, którego rodzice (a zwłaszcza matka), przygotowani są do kolejnych etapów rodzicielstwa w harmonii z naturalnymi wzorcami, wiedzą jak w zdrowy sposób sprowadzić Duszę na Ziemię. Dzięki temu, zapewnić mogą Duszy dziecka najlepszy możliwy komfort i start w ziemskie życie, który procentować będzie w każdej jego chwili, aż do śmierci.   

Co to znaczy przygotować się do tego, by „sprowadzić na Ziemię Duszę” i jakie to etapy?

To podstawowa różnica w podejściu: świadomość, że współuczestniczymy w przybyciu Duszy do świata materialnego w ludzkiej formie, zamiast „będziemy mieli dziecko”. To przesunięcie sprawia, że podchodzimy w sposób podmiotowy - szanujemy wolę żywej istoty, plan istnienia Duszy i pomagamy go realizować, zamiast traktować dziecko przedmiotowo jak swoją własność. Podejście świadome i podmiotowe sprawia, że przestajemy popadać w nadmiary i braki zaangażowania i odpowiedzialności, narzucać drugiemu człowiekowi rolę, przymuszając do postępowania według swoich uwarunkowań, nawyków, przekonań i wzorców. Pozwalamy innym wybrać własną drogę, podążać za kompasem Duszy i rozwijać się w harmonii z ich Planem Duszy. Przestajemy brać na siebie odpowiedzialność w nadmierny sposób, współcierpieć i wikłać się w bardzo mroczne iluzje miłości typu „dla mojego dziecka mógłbym nawet zabić”.

Kobieta świadoma, odpowiedzialna i pełna Miłości, najpierw też zadba o siebie w Czystym Świetle, dostrajając swoją kondycję w sensie energetycznym do częstotliwości najwyższej wibracji, co przekłada się na stan jej życiowej równowagi w każdej sferze (fizycznej, psychicznej, emocjonalnej, relacyjnej, duchowej, finansowej). Robi się to nie tylko z uwagi na Duszę dziecka. Człowiek świadomy robi to na co dzień dla samego siebie, ponieważ wie, że jest domem swojej Duszy i dba o siebie, aby Duszy dobrze się tu mieszkało i mogła swobodnie realizować swój plan. 

Jak dostroić swoją kondycję do stanu równowagi i ją utrzymać? 

Poprzez kontakt ze swoją Duszą i jej pielęgnację, tworząc świadomie swoją zdrową, świętą, życiodajną codzienną przestrzeń życia w harmonii z naturą, kierując się Sercem, uprawiając pasję, zdrowo odżywiając się (np. dieta wegańska wysokowibracyjna), dbając o higienę emocjonalną, żyjąc w prawdzie i poznając naturalne wzorce związane z zadaniem (m.in. pojęcie kobiety - bogini - żeńczyni, mężczyzny, związku, partnerstwa Dusz, matki, ojca, rodzicielstwa, macierzyństwa, dziecka, zdrowego stosunku do wyzwań rodzicielstwa, itd.). Często wiąże się to z uwalnianiem własnych traum, punktów krytycznych i obciążeń mentalnych. 

Kobieta ze zdrową hierarchią wartości, ma naturalną wewnętrzną potrzebę współtworzenia Przestrzeni Miłości z duchowym wybrankiem Serca, z którym tworzy związek Dusz z Czystego Światła. W takiej przestrzeni może nastąpić pełnowartościowy rozwój całej rodziny, nie tylko zdrowe poczęcie, szczęśliwa brzemienność i wysokowibracyjne warunki aż do porodu i później, w okresie macierzyństwa. 

Wydaje się abstrakcyjne we współczesnych czasach? Dla wielu ludzi przywiązanych do powszechnie przyjętej obyczajowości (a przez to oddalonych od poczucia harmonii z częstotliwością Czystego Światła i uwikłanych w mentalne ograniczenia), będzie to pewnie temat kontrowersyjny. Im głębszy konflikt oddzielenia od Źródła Życia, tym większym wyzwaniem wydaje się świadoma praca ze sobą, dzięki której można transformować blokady i powrócić do zdrowej kondycji energetycznej. Poziom i rodzaj negacji idei pochodzących z Czystego Światła odzwierciedla stopień odcięcia od Natury, kryształowej świadomości, jak również lęk przed otwarciem się na zmiany i ukryte korzyści z identyfikacji z obciążeniami. 

Ludzie zdolni by wychodzić poza swoje uwarunkowania, którzy naprawdę pragną żyć i kochać w zdrowy sposób, zamiast problemów dostrzegą w inspiracjach ze Źródła bezcenną wartość, która rozwiązuje wszystkie późniejsze wyzwania współczesnych rodzin. Wiadomo, że pewne zmiany można wprowadzać stopniowo i chodzi o to, aby w zdrowy i zrównoważony sposób doświadczać procesów transformacji przestrajających nas na najwyższe częstotliwości istnienia. Nie każdy człowiek pozwala sobie na taką gotowość, nie każdy czuje potrzebę. Im wyższa świadomość, tym bardziej naturalna, wewnętrzna potrzeba, by żyć i rozwijać się w harmonii, atmosferze Prawdy, Miłości i Dobrostanu. 

Dziecko, któremu zapewniono zdrowe energetyczne warunki, urodzić się może w pełni energetycznej mocy i odporności. Takie dzieci wolne są od podatności na większość manipulacji prawdą, indoktrynację, blokujące programy mentalne, choroby i dolegliwości. Mają żywą łączność z Duszą i energią Miłości, nie są uwikłane w tożsamość ofiary, wolne są od potrzeby przyciągania traumatycznych schematów i toksycznych zahamowań, szybciej rozwijają się, są bardziej swobodne, radosne, pewne siebie i intuicyjne, łatwiej im odkryć swoje talenty i potrzeby, oraz podążać za prawdą Serca. Dzięki temu, ich odporność energetyczna jest bardziej stabilna, a w wielu przypadkach nawet ciężko byłoby ją zniszczyć wpływami z zewnątrz, np. truciznami - szczepionkami, lekami, zabiegami, przemocą psychiczną i medyczną,  

Wybór Duszy

Dusze starsze wybierają sobie rodzinę i wszelkie uwarunkowania rozwoju, w których przyjdzie im realizować się na planie ziemskim. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, a potrzeba negacji tej zasady bardzo wiele mówi o obciążeniach świadomości. Dusze młode mogą dostawać w pakiecie pewne fakultety rozwoju, tak samo jak w podstawówce nie wybieramy przedmiotów, a mamy najpierw pewne odgórnie narzucone zajęcia ogólne. Dusze z różnych powodów, często świadomie decydują się nawet na śmiercionośne częstotliwości, traumy, rodziców zupełnie nie przygotowanych do rodzicielstwa i wszelkie wyzwania pojawiające się od poczęcia aż do fizycznej śmierci. Chodzi zatem o to, by przestać mierzyć potrzeby Duszy ludzką miarą i interpretować je z poziomu umysłu uwięzionego w częstotliwości dualizmu. Z poziomu Źródła, pęd poznawczy Dusz jest tylko poszerzaniem spektrum doświadczeń - wolnym od oceny w kategoriach „dobra i zła”. Kontrast (biegunowość doświadczeń) spełnia funkcję pomagającą rozwijać zdolność identyfikacji częstotliwości istnienia i dokonywania wyborów działających dla Najwyższego Dobra.  
Mając tę wiedzę, przestajemy obwiniać się za własne ograniczenia, błędy i dociążać poczucie krzywdy wyrządzane sobie i dziecku, a zamiast tego łatwiej jest spojrzeć z szerszej perspektywy rozwoju i wpływów, wziąć w zdrowy sposób odpowiedzialność za swoje ograniczenia (uzdrowić blokady) oraz uszanować wybory swojej Duszy oraz Duszy dziecka, i w zdrowy sposób towarzyszyć mu w przygodzie życia, realizując własne i wspólne doświadczenia na większym planie istnienia.  

Dziecko nie jest własnością rodziców. Jest żywą, z natury suwerenną i samodzielną istotą, która ma pełne prawo doświadczać życia po swojemu. Zdrowa odpowiedzialność osobista rodziców wiąże się z rozpoznaniem swoich ograniczeń i przepracowaniem ich tak, aby umieć być przyjacielem swojego dziecka, zamiast jego panem i władcą absolutnym, treserem, nadzorcą, kontrolerem, sędzią i katem, lub w drugim biegunie skrajności - ratownikiem, rycerzem, poddanym i sługą.   

Podstawowe błędy podejścia do narodzin

Główne błędy współczesnego podejścia do narodzin polegają na braku energetycznego przygotowania, które skutkuje brakiem zaufania do własnej Duszy, intuicji i brakiem naturalnego kontaktu z Duszą dziecka. Takie odcięcie od autentycznej mocy i mądrości Czystego Światła powoduje, że ludzie skłonni są, aby ulegać iluzjom opieki i dbałości. Narażając swoje zdrowie i płód na szkodliwe wpływy energetyczne, zagubione kobiety zgadzają się na promieniowanie elektromagnetyczne emitowane podczas kontroli USG i mnóstwo innych zbędnych zabiegów medycznych, które zastępują im intuicyjność i dają fałszywe poczucie, że są „dobrymi ludźmi”, bo przecież „dbają”.  

Największym dramatem energetycznym zarówno dla dziecka jak i matki jest poród w szpitalu. Mechaniczne podejście jak na taśmie, pozycje wygodne tylko dla położnych lecz okrutne dla matki i dziecka, obce dłonie, obce energie, chemiczne trucizny, szpitalne niskie wibracje cierpienia, brak świadomości Duszy, natychmiastowe odcięcie pępowiny, izolacja od matki, sale noworodków, itd. Te celowe zabiegi niszczą spokój Duszy, zabijają naturalną odporność, osłabiają więź duchową dziecka z własną Duszą i matką, zapisując traumę w polu energetycznym. Skala tej traumy ma wymiar obejmujący całą zbiorową świadomość i nieświadomość. Pozostawia w polu głęboki rejestr.  

Dla większości nieprzygotowanych rodziców i ich dzieci poddanych traumom związanym z saturnińską obyczajowością medyczno-religijną, lekcja Światła i Miłości polega na okazji, by: doświadczyć bieguna cienia i konsekwencji bezmyślnego powielania powszechnych, toksycznych schematów postępowania, rozróżnić jakie wzorce, postawy i reakcje działają dla Najwyższego Dobra oraz umieć podążać za nimi - lekko, z ufnością i wdzięcznością.

Do tego dochodzi odwaga, by żyć w harmonii z naturą. Społeczne napiętnowanie odstępstw od powszechnie przyjętych wzorców kojarzonych z rodzicielstwem i szeroko pojętą opieką nad dziećmi, wynikają z braku wiedzy na temat naturalnych zasad tworzenia i rozwijania życia na Ziemi. Dopóki naturalne, zdrowe wzorce i podejście do narodzin, stylu życia oraz śmierci będą tylko ekscentryczną ciekawostką, kultywowane będzie działanie na szkodę życia. Duchowy, mentalny i emocjonalny analfabetyzm świadczący o sukcesie prania mózgów w długim procesie masowej kontroli umysłów wychował ludzi, którzy negują naturę, hołdują medycynie śmierci (akademickie podejście konwencjonalne) i publicznie opowiadają się za surowymi karami dla ludzi bardziej od nich świadomych, (którzy mają za sobą ten poziom uwikłania w iluzje matriksa). Są to przykłady tego, jak daleki zasięg i głębokie negatywne konsekwencje dla rozwoju żywych istot na Ziemi miał zabieg odcięcia człowieka od zdrowych wzorców istnienia, kultywowany od upadku pierwszej cywilizacji Światła na Ziemi, (rozwijany już od tzw. drugiej fali Aryi i wzmocniony intensywnie poprzez programy kapłańskie z czasów starożytnego Egiptu). Według przekazów Źródła, Ci sami kapłani przerażeni byli efektami, ponieważ nie przewidzieli takiego rozwoju tej manipulacji, którą nazywamy matriksem.  

Kultura narodzin jako podstawa łączności z przyrodzoną mocą i mądrością Czystego Światła, stanowi jeden z kluczowych aspektów do przepracowania na skalę całej ludzkości. Kolejnym aspektem jest kultura odchodzenia z tego świata.  

Kultura umierania

Obyczaje katolickie są spuścizną mrocznego kultu Saturna. Wiodące w Polsce obchody m.in. „wszystkich świętych” to poziom astralnej manipulacji, reprezentujący uwikłanie w mechanizmy masowej kontroli umysłów służących pasożytnictwu energetycznemu żerującemu na niewiedzy, programach cierpienia, nadmiernego przywiązania, poczucia straty, żalu, tęsknoty, poczucia winy, lęku, itd. Biznes śmierci jest jedną z najbardziej bezwzględnych odmian wyzysku i jednocześnie najbardziej zbędnym dla żywych istot wytworem cywilizacji okresu ciemności, zaraz po medycynie konwencjonalnej i technologiach bezmyślnie i chciwie niszczących Ziemię. 

Z poziomu Źródła, naturalna pamięć o Duszach, które opuściły te cielesne kreacje, jest po prostu w polu energetycznym, więc jest dostęp z poziomu Czystego Serca. Kontakt z istotami niewcielonymi jest możliwy za pomocą Dusz z poziomu Źródła, na zasadach uniwersalnych, pochodzących z Czystego Światła. Dlatego człowiek, który współpracuje ze swoją Duszą, nie ma problemu by nawiązywać kontakty z innymi Duszami.

Pomniki i cmentarze to atrapy duchowości oraz moralności, funkcjonujące na potrzeby obyczajowości reprezentującej umysły uwięzione w mentalności zapomnienia naturalnych wzorców (czyli podporządkowane archonckim mechanizmom kontroli). Można powiedzieć, że cmentarzyska to pomnik, który ludzie własnoręcznie zbudowali swojej niewiedzy, zapomnieniu i niewolnictwu mentalnemu. 

Pomysł kościelnej celebracji śmierci ciał ułatwia organizację masowego wysysania życiowych sił z ludzi nieświadomych, którzy zasilają swoją uwagą mentalność religijną i taką obyczajowość. Energia panująca w nekropoliach, szczególnie w czasie świątecznego nasilenia uwagi dawanej zmarłym służy temu, by paść wahadła pasożytnicze. Wszyscy dobrowolnie (choć z poczucia obowiązku i posłuszeństwa) zbierają się w miejscach kultu, co znacznie ułatwia odprowadzanie życiowej mocy do astrala.   

Brak zdrowego wzorca cielesnej śmierci, brak zrozumienia kultury radosnej celebracji ukończenia kolejnego etapu rozwoju Duszy, oraz ogrom mrocznych wyobrażeń będących religijną spuścizną imitującą duchową mądrość, to tylko niektóre przyczyny uwikłania w fałszywe obrazowanie, co tłumaczy dlaczego jeszcze pielęgnuje się kult Saturna.   

Dokąd Dusza trafia po śmierci?

Zazwyczaj trafia tam, gdzie wierzy, że trafi. To zależy od świadomości. Najlepiej, jakby wprost poszła do Czystego Światła. Jednak wiele Dusz uwięzionych w mechanizmach kontroli i manipulacji wierzy, że muszą zasłużyć lub odpokutować, zanim będą godne wrócić do Domu. W takich przypadkach szczególnie ważna jest praca z przekonaniami na poziomie Duszy, aby mogła uwolnić się od pryzmatów zniekształcających percepcję, opuścić astralną pętlę recyklingu karmicznego i reinkarnacyjnego, stanąć znów we własnej autentycznej mocy i wrócić do rozwoju na zasadach pochodzących z Czystego Światła.  

Mity na temat śmierci

Świadomość zakotwiczona w astralu (na poziomie kultów, dogmatów religijnych i naukowych), obciążona jest wieloma sprzecznymi obrazami życia po śmierci (brak wyobrażenia też jest wizją - braku, nicości). Wszystkie znane nam mityczne wyobrażenia istnieją jako myślokształty - przestrzenie energetyczne zasilane energią myśli, ale funkcjonują tylko w częstotliwościach astrala. Są one żywe dla tych, którzy w to wierzą a docelowe dla tych, którzy takie mają wyobrażenie celu. 

W związku z tym, pytania typu: czy istnieje niebo i piekło, sąd ostateczny, czyściec, itd., są jedynie informacją o zakotwiczeniu świadomości poza Źródłem Wszystkiego Co Jest, na poziomie iluzji wiedzy i mocy - wskazują na niedoczyszczone podpięcia do religijnych mechanizmów kontroli i manipulacji. 

Samobójstwo

Najbardziej napiętnowanym rodzajem śmierci jest samobójstwo. Koszmarne wyobrażenia na ten temat, to kolejne wahadło energoinformacyjne, które zasila astralny przemysł holograficzny - maszynka do generowania trucizny wibracyjnej pracująca na rzecz pasożytnictwa energetycznego.  

Mamy prawo popełnić samobójstwo. Rzecz w tym, że samobójstwo nie unieważnia lekcji Duszy. Lekcje zostaną i w kolejnych kreacjach będzie powtórka roku szkolnego. Wrócisz z tym, na czym polegniesz i z dodatkowym zapisem w polu, że już się na tym wymiękło (samobójstwo), więc trudność tych lekcji może zostać podświadomie dociążona i wydemonizowana, tworząc blokady w tej sferze doświadczeń. 

Po śmierci samobójczej, Dusza też trafia w częstotliwość odpowiadającą naszym wyobrażeniom i przekonaniom. Z poziomu Źródła (gdy nie ma silnych astralnych podpięć), Dusza trafia do Czystego Światła. Jeśli jest straumatyzowana, to przebywa jakiś czas w przestrzeni, którą można nazwać „kliniką Duszy”. Wibracyjnie jest to śluza pomiędzy poziomami. Tam przechodzi proces oczyszczania, rekonwalescencji i harmonizacji, podczas którego może obejrzeć stworzoną przez siebie kreację, którą właśnie opuściła, i wyciągnąć wnioski. Gdy już poczuje się gotowa, decyduje czy chce zostać w Źródle jeszcze przez jakiś czas, czy już jest gotowa na dalsze przygody. Jeśli czuje potrzebę podróży i kontynuację edukacji, w specjalnej przestrzeni organizowane są spotkania, na których wspólnie z innymi Duszami przygotowują one kolejną aranżację - określają swoje potrzeby rozwojowe i cele, wymyślają kreacje, przyjmują role i Plan Duszy.  

Palić czy chować?

Pytanie często pojawiające się w temacie kultury umierania i zależne od wielu czynników, detali, intencji. Najprościej, sprawdzić w Czystym Świetle, które rozwiązanie i w jakim obrządku będzie rozwiązaniem dla Najwyższego Dobra. W pewnych sytuacjach palenie na otwartej przestrzeni lepiej spełni rolę, a w innych pochówek w ziemi bez trumny i bez pomnika. Starosłowiański zwyczaj wskazuje na odejście poprzez udanie się dolmenu, jednak taka śmierć wymaga odpowiedniego duchowego przygotowania. 

Czasem na łożu śmierci ludzie skłonni są składać deklaracje i obietnice, które później stają się ich karmicznymi punktami krytycznymi w kolejnych wcieleniach. Najważniejsze, aby świadomość Duszy i kreacji przed śmiercią została oczyszczona z negatywnych emocji, żalu, tęsknoty, zemsty, poczucia braku, nadmiernego pragnienia, wszelkich iluzji wiedzy i mocy oraz obciążeń energetycznych, a sam rytuał odejścia wolny był od religijnych naleciałości, które mogłyby wiązać Duszę z astralnymi pasożytniczymi hologramami w cyklu karmicznego recyklingu Dusz.    

Główne błędy w podejściu do śmierci 

Brak umiejętności przeżywania smutku w zdrowy sposób 

W wydaniu dramatycznym, lamentacje i brak zrozumienia czym jest śmierć ciała, mogą trzymać Dusze zmarłych przy Ziemi i chciałyby one ulżyć w cierpieniu wcielonym przyjaciołom. To tak, jakbyśmy opłakiwali zniszczone ubrania. Gdy sobie uświadomimy, że ciało to tylko tymczasowa powłoka, stawianie mu pomnika wydaje się nawet komiczne.
Wiadomo, że tu na Ziemi tęsknimy za fizyczną obecnością bliskich, jednak z punktu widzenia energii, katolicka szopka ucieleśnia zniekształcone obyczaje dalekie od zdrowej kultury obchodzenia się ze śmiercią. 

Służba astralnemu przemysłowi pasożytnictwa energetycznego

Brak świadomości na ten temat sprawia, że oddajemy życiową energię na dokarmianie cierpienia, świadomości braku, wahadeł iluzji wiedzy i mocy, utrzymując chory ustrój prawno-administracyjny, medyczny i religijny, żerujący na niewiedzy oraz ślepym posłuszeństwie wobec astralnego systemu kontroli, który służy tylko energetycznym pasożytom. Świadomość zbiorowa na ten temat jest wciąż niska do tego stopnia, że w Polsce istnieje wręcz społeczny, zwyczajowy przymus pogrzebu w stylu kościelnym (bo, co ludzie powiedzą?). Z tego powodu, wiele osób, które nie są religijne (ale są uwikłane w mechanizmy niskiego poczucia własnej wartości, szantaż emocjonalny i zależność od zewnętrznej aprobaty), również kultywuje obyczaje katolickie. Czym innym jest przeżywanie smutku w świadomy sposób, a czym innym uwikłanie w religijne koncepcje i postępowanie według nich. Człowiek, któremu zależy na zdrowym systemie wartości i który wolny jest od potrzeby służby pasożytom energetycznym, wybierze wolność i swój indywidualny sposób pochówku bez kościelnej ingerencji. 

Co, jeśli my mamy świadomość tego wszystkiego, ale ostatnią wolą bliskiej nam osoby był pogrzeb według obrzędu religijnego?

Wolna wola. Jeśli nie przyszło sprostowanie od Duszy - prośba o celebrację na zasadach z Czystego Światła, z poziomu Źródła wyświetla się żeby uszanować wolę zmarłego. Decyzja zależy od nas. A konkretnie, od odpowiedzenia sobie uczciwie na pytanie: czy potrafię to załatwić z neutralnym stosunkiem? Jeśli nie, można przepracować potrzebę narzucania swojej woli i negatywnego stosunku do wyborów innych ludzi, w tym poczucie winy/ złości/ irytacji.

Mediumizm

Wielu ludzi, którym trudno pogodzić się ze śmiercią bliskich, próbuje nawiązać z nimi kontakt poprzez medium. Warto najpierw sprawdzić, z jakiego poziomu energetycznego pracuje taka osoba i w jaki sposób łączy się z energiami. Jeśli jej świadomość zakotwiczona jest w astralu, istnieje ryzyko podpięć i opętań. Korzystanie z pomocy osób, które pozwalają na przejęcie swojego ciała (opętanie) zamiast przyjmować przekazy z poziomu Źródła Wszystkiego Co Jest, to także forma zasilania zniekształconych wzorców pracy z energią. Człowiek pozostający w harmonii z Czystym Światłem nie zarezonuje z taką opcją, ponieważ są inne zdrowe sposoby pozałatwiania  spraw z Duszami zmarłych. 

W naturalnym, zdrowym wzorcu komunikacji w świecie energii, jeśli zachodzi taka potrzeba dla Najwyższego Dobra, w każdej chwili można połączyć się z poziomu Czystego Światła z dowolną Istotą Światła, bez względu gdzie przebywa i w jakiej formie. Chodzi też o to, czy intencja nawiązania kontaktu jest CZYSTA. Gdy kierowana jest z poziomu poczucia winy, tęsknoty, bólu, straty, lęku przed karą, chęci wymuszenia czegokolwiek, itd., wtedy kontakt może być zablokowany do czasu uporania się z własnymi emocjami i przepracowania swoich lekcji. Jeśli intencja jest 100% czysta i neutralna - z poziomu świadomości wolnej, kontakt jest możliwy. Cały czas mamy dostęp do wszystkich Dusz, energii i zjawisk, o ile jest to uzasadnione w Czystym Świetle. Wtedy kontakt jest za pomocą Duszy połączonej z Czystym Światłem - wibracyjny, obrazowy, intuicyjny, telepatyczny.  

Często, dopiero po śmierci fizycznej bliskich, łatwiej dogadywać się z ich Duszami i uzdrowić swoje relacje, ponieważ za życia byli zbyt ograniczeni swoimi blokadami. Często żadne z nas nie ustępuje i bronimy swojego punktu widzenia. Po opuszczeniu ciał, bliscy zazwyczaj odebrali sens lekcji Światła i Miłości oraz wstępnie rozpoznali swoje uwikłanie za życia. Z poziomu Duszy wreszcie możliwa jest komunikacja wolna, otwarta i życzliwa. Poszerzyła się perspektywa i dopiero po śmierci ciała przyszło zrozumienie tego, czego nie potrafili objąć za życia. Nie jest to równoznaczne z przepracowaniem konfliktowych kwestii, ale często już sama świadomość ograniczającego mechanizmu otwiera na zdrowe wzorce. 

Gdy bliskie nam Dusze opuszczają swoje zaniedbane i schorowane ciała, jest to raczej powód do radości zamiast żalu, ponieważ udręka w poczuciu uwięzienia w zepsutej materii jest cierpieniem. A cierpienie jest pożywką dla astralnych pasożytów. Ci, którzy w sztuczny sposób pragną utrzymać przy życiu innych za wszelką cenę, zagubili sens i zdolność odebrania lekcji Światła. Gdy chorym trudno jest wyjść poza ograniczenia by uzdrowić się jeszcze w tej kreacji, porzucenie ciała przez Duszę jest czasem koniecznością i szczególnie wyzwalającym doświadczeniem. Dusza, która nie ma żadnej możliwości kierowania swoją kreacją, najpierw odsuwa się od niej. Nie ma nic złego w tym, że nie chcemy już dłużej cierpieć i chorować. Im więcej trucizny emocjonalnej, tym dalej odsuwa się nasza Dusza, ponieważ osłabiają ją takie wibracje. Zastanów się, jak długo można nosić śmierdzące, brudne, gnijące ubranie przesiąknięte trucizną? To normalne, że Dusza też tego nie chce, więc odchodzi, a taki człowiek umiera. Każdy ma prawo przyjść i odejść kiedy chce.   

Najważniejszy akt pożegnania to ceremonia odprowadzenia Duszy do Czystego Światła, jeśli o to poprosi. Praca z Duszami wykonana z poziomu Źródła wyzwalała w nich najwyższy potencjał, pomagając im stanąć we własnej autentycznej mocy. 

Śmierć dziecka 

Programy na śmierć dziecka należą do największych wyzwań na poziomie mistrzowskim, także dla Dusz dzieci, które w takich okolicznościach opuszczają Ziemię pozostawiając swoich żywych rodziców. Gdy od początku mamy kontakt z Duszyczką dziecka zanim jeszcze zmaterializuje się w ciele, bardzo prawdopodobne, że przygotuje nas na swoje odejście (poronienie). 

Dlaczego istnieją poronienia, umierają niemowlęta i małe dzieci?

Poronienie jest m.in. podwójną informacją zwrotną. Po pierwsze, o braku gotowości kobiety do macierzyństwa, a po drugie, o braku zdecydowania Duszy dziecka do przyjęcia uwarunkowań tego wcielenia. 

Wiele Dusz kryształowych (na poziomie energetycznym 9-13, czyli wolnych od negatywnych uwikłań karmicznych i iluzji, pochodzących z wysokich cywilizacji, itp.) jeszcze niechętnie wciela się teraz i często obserwują na jakim etapie jest ziemski świat, wahając się czy chcą schodzić. Całkiem prawdopodobne, że mogą się rozmyślić, lub celowo biorą udział w doświadczeniu straty dziecka, aby rozwijać się i pomóc w rozwoju Duszom, które miały wcielić się w rolę ich rodziców/ opiekunów/ bliskich. 

To naturalne, że tęsknimy za tym wszystkim, czego fizycznie nie było nam dane razem przeżyć w tym życiu. Bez względu na to, czy dziecko rodzi się martwe, umiera w okresie niemowlęcym lub we wczesnym dzieciństwie, jest to najwyższy poziom z mistrzowskich doświadczeń, a jednocześnie okrutny program rozwoju poprzez cierpienie. 

W pewnych częstotliwościach istnieje zjawisko tzw. mścicieli. Jeżeli ciąża, poród i życie jest szczególnie brutalne i traumatyczne dla dziecka lub matki, możliwe że mamy do czynienia z motywem karmicznej zemsty. W tym przypadku bardzo ważne jest, aby wyzwolić się z potrzeby przyciągania energii mściwości i spalić takie połączenia.  

Co łączy kulturę narodzin i śmierci?

Jeszcze w czasach wiedyzmu, mądrość zmarłych i ich miłość zostawała żywa i obecna wśród żywych. Głęboka świadomość iluzji śmierci i zdrowy stosunek do mechanizmu przywiązania sprawiał, że nie lamentowano nad zmarłymi ciałami tak jak w katolicyzmie, ani nie budowano im pomników. Gdy przodkowie zadecydowali, że czas opuścić tę kreację by ich Dusze mogły rozwijać się dalej, odchodzili do specjalnych dolmenów i tam dematerializowały się ich ciała (całkowicie lub częściowo, w zależności od kondycji energetycznej). Ich Dusze bardzo szybko wcielały się w rodzie w potomków, a kultura była tak zorganizowana, że potomkowie rodzili się z całą wiedzą swoich przodków. Dlatego tak ważne jest to, w jaki sposób przychodzimy na świat i jak z niego odchodzimy. Od tego w dużym stopniu zależy jakość naszego życia i ilość zachowanej, przekazanej mocy, mądrości oraz wiedzy. Oczywiście mamy to zapisane w DNA i możemy uzyskać dostęp za pomocą pamięci komórkowej. Jednak to przede wszystkim naturalna kultura narodzin i śmierci umożliwia oraz ułatwia znacznie akcelerację twórczego potencjału człowieka. Ponadto, zapewnia wolność od uwikłania w astralny przemysł karmiczny i podatność nam mroczne iluzje związane z wyobrażeniami życia po śmierci.  

Konsekwencje dla rozwoju Duszy

Kultura przychodzenia na świat i odchodzenia z niego ma wielkie znaczenie dla uwarunkowań rozwoju Duszy. O ile fundamentalnym celem Duszy doświadczającej wcielenia jest nawiązanie z nim komunikacji i trening kierowania swoją kreacją tak, aby w naturalny sposób i bez wysiłku osiągać swoje cele, to jakość narodzin i śmierci człowieka wpływa na poziom jakości transferu, przechowanie i przetwarzanie informacji nagromadzonych przez świadomość w tej kreacji. Bardzo niska jakość w tych dwóch kluczowych punktach wejścia i wyjścia Duszy może powodować utratę możliwości przekazania pełnowartościowego ładunku zgromadzonej mądrości kolejnym kreacjom (zwłaszcza potomkom w rodzie, dopóki istnieje potrzeba tworzenia rodów). To wszystko może opóźniać znacznie rozwój człowieka i przedłuża jego uwięzienie w biegunie cienia swoich doświadczeń, opóźniając rozwój Duszy i przedłużając okres do osiągnięcia wyższych celów. 

Twierdzenie, zgodnie z którym uwikłanie ludzkości w liczne iluzje jest normalne, a pasożytniczy matrix jest naturalną częścią doświadczenia życia, służy tylko uprawomocnieniu astralnych pasożytniczych manipulacji. Można powiedzieć, że uwięzienie jest naturalną konsekwencją uwikłania i odwrotnie. Jedno i drugie pogłębia się wzajemnie i utrwala, ale taki stan energetyczny jest „normalny” tylko dla ludzi mentalnie uwięzionych w częstotliwościach poziomów 4-6 tak bardzo, że aż w tym zabetonowanych - pozbawionych zupełnie dystansu do tego, co jest. Warto pamiętać, że w różnym stopniu uczestniczymy w tym procesie i w różnych celach. Według naturalnego i zdrowego wzorca rozwoju chodzi o to, by wyjść z negatywnego rezonansu z aktualnym matrixem pasożytniczym. Gdy wystarczająca ilość ludzi będzie na to gotowa, wtedy poprzez swoją świadomość stworzą nowy matrix o wyższej częstotliwości istnienia. Ogromne pomieszanie i dezinformacja spowodowały, że ludzie, którzy coś tam już słyszeli o kontroli i manipulacji, aspirują z matriksa 3D do 5D nie rozumiejąc, że to wciąż częstotliwość astralna, tylko trochę wyższa. Po zaliczeniu doświadczenia białego astrala 5D, dopiero rozwijać zacznie się świadomość wolna od iluzji wiedzy i mocy, która ponownie wyzwoli się z subtelnych iluzji 5D i wytworzy potrzebę stworzenia życia w częstotliwości Czystego Światła (wolnego od jakichkolwiek astralnych manipulacji wiedzą i mocą oraz duchowego pośrednictwa). 

Podsumowując, dopóki rodzimy się i umieramy według wzorców odwróconych, spora część ludzkości doświadcza w tym procesie z góry narzuconych ograniczeń rozwoju i cierpienia. Nie jest wykluczone, że nie można ich przezwyciężyć i uzdrowić. Warto wiedzieć, że eliminacja tych błędów i powrót do naturalnych, zdrowych wzorców, spowodowałyby dynamiczne przyspieszenie Myśli, wzniesienie tej części ludzkości na znacznie wyższe częstotliwości istnienia, czego konsekwencją jest gwałtowny kwantowy skok świadomości zbiorowej, a co za tym idzie, skok cywilizacyjny - ku kryształowej kulturze, której aktualnie większość ludzi nie potrafi sobie nawet wyobrazić, a co dopiero wprowadzać jej elementy do codziennego życia już tu i teraz.  


Inne teksty, które mogą Was zainteresować (kliknij w tytuł, aby przejść do treści artykułu)

Rodzaje mocy. Skąd pochodzi moc energetyczna

Poziomy rozwoju Duszy

Plan Duszy i życiowy cel

Praca Czystym Światłem jak terapia naturalna

Życie pomiędzy częstotliwościami

IIuzja przebudzenia

Stara Ziemia. Nowa Ziemia. Medycyna wibracyjna

Odporność na ataki energetyczne

Role bólu i mechanizmy generujące

Czym różni się praca energią z poziomu Źródła od new age, ezoteryki i magii?


Katarzyna