​Channeling, hipnoza, podróże astralne, kroniki akaszy, archaniołowie – co je łączy?

Zwracaj bacznie uwagę skąd pochodzą przekazy energetyczne. Obserwuj - bez ślepego przyjmowania ich w całości, oraz bez negatywnych emocji. Możesz filtrować podawane tam informacje poprzez poziomy energetyczne, z których te przekazy pochodzą. Jeżeli czytasz duchowe i ezoteryczne fora internetowe, korzystasz lub chcesz skorzystać z oferty uzdrowicieli, wróżek, pracy z energią lub czerpiesz wiedzę o duchowości z publikacji, lub jeśli oglądasz filmiki na You tube, to łatwo z tej energii wyczytać poziom świadomości i jej osadzenie (w Źródle lub poza nim), często podany tam materiał mówi sam za siebie, na który poziom jest podpięcie. Gdy pojawia się informacja, że przekaz pochodzi z channellingu (np. archanielski, kroniki akaszy, księga wiedzy, boginie i bogowie, mityczne istoty, kosmiczne istoty) to jest przekaz z poziomów 5-6, a nie ze Źródła Wszystkiego Co Jest. Czym to się różni? 

W związku z tym, że w epoce, w której obecnie żyjemy Ziemia energetycznie znajduje się głównie w częstotliwościach poziomów 3-6, można zaobserwować zainteresowanie świadomości zbiorowej osadzone właśnie na tych poziomach. Po co to się dzieje? Jest to część procesu poznawczego, czym są te poziomy.

Poziomy energetyczne 4-6 to hologramy – kosmiczny przemysł filmowy. Można powiedzieć, że astral to takie energetyczne Hollywood. Nie twierdzę, że każdy pośrednik (przewodnik) myśli tylko o tym, jak wyssać trochę Twojej energii i Cię okłamać, ale na pewno to zrobi, jeśli będzie można. A kiedy można? Gdy brak Ci doświadczenia i świadomości, gdy w Twojej przestrzeni są zasłony ograniczające Twoje jasne widzenie, czucie i słyszenie, oraz szczeliny i programy obciążające/ uniemożliwiające własne połączenie bezpośrednie ze Źródłem. Gdyby ich nie było, nie szukałbyś odpowiedzi w Internecie, tylko po prostu w Źródle Wszystkiego Co Jest. Miej świadomość, że gdy Twoja wiedza pochodzi jedynie z czyichś opisów channelingu i na tej podstawie przyjmujesz coś za Prawdę, to jest obraz podwójnie zanieczyszczony. Po pierwsze, hologramami z poziomów, z których pochodzi Istota dająca ten przekaz i przez pryzmat czystości intencji. Po drugie, energia jest powtórnie zniekształcona kolejnymi filtrami (przekonaniami i intencjami) osoby, która to opracowała i opublikowała. W przekazach channelingowych na temat Ziemi jest wiele prawdziwych i cennych informacji dotyczących rozwoju duchowego. Głównie dotyczą tego, aby żyć w Miłości. Nie podaje się jednak prawdy w opisach działań dotyczących polityki galaktycznej, i w opisach Istot w tym wszystkim uczestniczących. Często tylko nazwy są prawdziwe, a reszta w ogóle nie potwierdza się w Źródle Wszystkiego Co Jest. Pamiętaj, że polityka na Ziemi dokładnie odzwierciedla to, co dzieje się w polityce międzygalaktycznej, a przekazy channelingowe są jak media mainstramowe i bazują na tym, aby wzbudzić zainteresowanie i ukształtować określony wizerunek czegoś, rzadko pokazując Prawdę taką jaka ona jest, a częściej aby odwrócić uwagę mas od czegoś znacznie ważniejszego. W tym wypadku chodzi o przepinanie zbiorowej świadomości pod iluzje mocy i wiedzy. Zastanów się, czy warto zatem śledzić, analizować i budować swoje przekonania o świecie energii na tym, że ktoś gdzieś opublikował przekaz archanioła lub książkę o cudownych i kochających braciach z kosmosu. To ma tyle wspólnego z prawdą, co wypowiedzi polityków. Jednak to czyste intencje i pragnienie serca, aby łączyć się tylko z Prawdą Źródła mogą sprawić, że mimo wrażenia, że żyjesz w chaosie, odnajdziesz prawdziwą wiedzę i przejdziesz przez doświadczenia niższych poziomów energetycznych będąc pod pieczą Światła. Pamiętaj także, iż sama w sobie wiedza jest bezwartościowa. Wartość wiedzy ma dopiero to, jak potrafisz ją spożytkować dla Najwyższego Dobra.


Co to jest Astral?

Wiele osób utożsamia Astral z całym światem energii. Przestrzeń astralna jest jedynie jego niewielkim wycinkiem, osadzonym w poziomach 4-6. Warto wiedzieć, że świat wysokich wibracji i niematerialnych (eterycznych) światów zaczyna się dopiero za 7-8 poziomem. Dopiero za portalami i śluzą istnieją wysoko rozwinięte cywilizacje Światła. Astral to przedmieście, energetyczny slums, który jest jedynie holowizją, iluzją poziomów wyższych, lub czasem nawet poziomu Absolutnego Zero = Stwórcy Wszystkiego Co Jest = Absolutu = Boga = Źródła = Centralnego Słońca. W praktyce oznacza to, że światy astralne są jedynie holograficznymi obrazami rzeczywistości i projekcją wszelkich wyobrażeń na temat życia, świata energii, tzw. „niebios” i Istot. Do astrala trafić można pod wpływem technik szamańskich i kapłańskich, religii, substancji psychoaktywnych 4-5 poziomu jak LSD, czy „rośliny mocy” typu grzyby, ayahuasca, marihuana, oraz z powodu szeroko pojętych podpięć mrocznych istot, traumatycznych wydarzeń, śmierci klinicznej, sesji channelingowych lub bioenergoterapeutycznych, prowadzonych przez osoby na podpięciach do poziomów astralnych. Generalnie jest to zbiór wszelkich obciążeń energetycznych i fałszywych wyobrażeń sterowanych z poziomu umysłu. 

Gdy świadomość Istoty, więc i człowieka (a nawet jego Duszy) zakotwiczono na tym poziomie, taka osoba nie wie, że jest „coś” wyżej. Wydaje jej się, że to tyle - i traktuje astralne wizje, jakby to był szczyt energetycznego świata. Takim ludziom bardzo łatwo jest wmówić cokolwiek, wyprojektować fantastyczne, wielokolorowe i mistyczne wizje pełne fajerwerków i światełek, spotkań z „duchowymi przewodnikami” i mistycznymi istotami, misje ratunku lub zbawiania świata, a obraz tej projekcji zasilany jest bezpośrednio pragnieniami ich umysłu. To działa jak komputerowy system sieci neuronowych i dopasowuje „ofertę” do preferencji klienta (czyli do poziomu świadomości). Dlatego łatwo tym iluzjom ulec, gdy jesteś oderwany od Źródła. Otrzymujesz dokładnie mix tego, o czym śnisz i nawet hologram tego, na co składasz intencje. Gorzej, gdy w tym "zaczarowaniu" taka osoba nie zauważa jak staje się aktorem, odgrywającym rolę w obcym scenariuszu. Nie zauważa także przerzucanej na siebie obcej karmy, ani tego, że zaczyna realizować Cele, które nie są zgodne z jej prawdziwym planem Duszy. Jeżeli ktoś umrze, a za życia był na takim podpięciu, to zamiast do Źródła także trafi do astrala. Na przykład, słynny „biały tunel światła” i „brama niebios” to atrapa Źródła - arkturiański hologram z 5-6 poziomu. 


Czym są Kroniki Akaszy?

Opisując Kroniki Akaszy z poziomu Źródła Wszystkiego Co Jest, należy wyjaśnić zasadniczą różnicę. Mówi się, że akasha jest substancją, w której zapisana jest pamięć. To jest jedynie imitacja Eteru - holowizja eterycznej substancji życia pochodzącej ze Źródła. Kroniki Akaszy są także hologramem wiedzy i mocy (jak wszystko między 4-6 poziomem) i sterowane są poprzez przekonania religijne – buddyjskie oraz akwarystyczne (new age). "Zgodnie ze starożytną tradycją indyjską, wszechświat składa się z dwóch podstawowych właściwości - ruchu i przestrzeni, w której ten ruch/ rytm się odbywa. Ta przestrzeń nazywana jest Akashą. Wierzono również, że jest to substancja, która sprawia, że rzeczy materializują się - wchodzą w rzeczywistość, stają się widzialne i nabierają kształtów." Cechą wszystkich hologramów jest właśnie to, że schematy myślowe uruchamiane w umyśle materializują się. Rzeczywistość też jest hologramem (rozumiejąc hologram jako zmaterializowany obraz), i chodzi o to aby być jej autorem - kształtować WŁASNY obraz rzeczywistości. U osób podatnych na manipulację poprzez holowizję, poprzez moc sprawczą roślin mocy, guru, aniołów czy innych aktywatorów, dosłownie urzeczywistniają się fałszywe, obce scenariusze. Dlatego ludzie Ci są łatwo skłonni uwierzyć, że to prawda i zdają się tym hologramem być oczarowani. Uważają to za swoją rzeczywistość. Wizje te są przefiltrowane przez całe zestawy do kontroli umysłu, które są niczym innym jak pakietami obciążeń, pod którymi podpięte są filmoteki i kosmiczne studio filmowe. Tą przestrzenią podpięć energetycznie sterują Lirianie oraz Arkturianie. Lira symbolizuje moc archetypicznej idei wchodzenia świadomością w gęstość (pryzmat Liry). Polega to na holograficznym obrazie „przestrzeni bezcielesnej” w pobliżu Źródła, gdzie istoty postanawiają przebywać zanim wybiorą wcielenie. Oznacza to, że przebywają w „astralu” i rodzą się obciążone czyjąś karmą, przerzuconą na nich z innych istot. To tak w nawiązaniu do licznych stron internetowych, gdzie ponętne wróżki, wizjonerki, uzdrowiciele i „channellerzy” oferują Ci sesje „uzdrawiania karmy”, chwaląc się swoim podpięciem do kronik akaszy. 

Lirianie podają się za twórców cywilizacji na Ziemi, co jest nieprawdą. Autorzy wielu eksperymentów genetycznych i manipulacji światłem. Twórcy „psiej rasy”. Arktur to z kolei ambasada różowej duchowości, podpięć 5 i 6 poziomu, czyli poziom wierzeń m.in. w Anioły. 

Także osoby, które pracują z energią z poziomu kronik akaszy, zamiast bezpośredniego dostępu do Prawdy pochodzącej ze Źródła - własnego z nim połączenia bezpośredniego, bazują na polu energoinformacyjnym new age. Wierzą, że to, co widzą i przekazują jest prawdą. Ich klienci też w to wierzą, bo materializują im się te hologramy, utwierdzając ich w nabytych przekonaniach. Sprzątania po takich "uzdrowicielach" jest czasem na wielu poziomach, poczynając od usuwania tony podłączeń, poprzez umowy, ślubowania i  poprzerzucaną na takie osoby cudzą karmę. Trudno się dziwić, że wiele osób podłączonych do tej iluzji neguje i odrzuca całkowicie możliwość taką, że opierają swoje wierzenia na błędnych przekonaniach. Aby zobaczyć różnicę pomiędzy substancją pamięci pochodzącą ze Źródła, a jej akwarystyczną (new age'owską) imitacją i w jaki sposób to przepięcie działa, trzeba chcieć i dążyć do tego, aby osiągnąć wibrację czystą intencyjnie - bez fasad mistrza, mistycyzmu i wolną - nie tylko od tzw. kompleksu guru, pieczęci i hologramów. Wolną od zestawu obciążeń blokujących pamięć komórkową.


Kim są archaniołowie?

Wiara w anioły i archaniołów to temat na książkę. Ich bazą jest Arktur, a polem działania cała odrębna przestrzeń w Astralu na 5 poziomie. Ich ambasadorem jest Metatron, tzw „pióro Boga”. Praktycznie trudno znaleźć jest osobę, która oparłaby się anielskiej charyzmie. Nic w tym dziwnego, sposób działania anielskiej mocy jest bardzo efektowny i osobom zdesperowanym, chorym, słabym, podatnym na ataki energetyczne i zagubionym doskonale zastępuje Moc ze Źródła. Zatem, jaki interes mają anioły, skoro w istocie faktycznie pomagają ludziom? 

W zamian za tę pomoc anielską, ludzie zaczynają wierzyć w to, że są za mali i niegodni tego, aby łączyć się bez pośrednictwa istot anielskich z wielkim Światłem Stwórcy. Wtedy Twoje poczucie własnej wartości jako wolnej, silnej i suwerennej Istoty Światła znika. Z każdą pierdołą lecisz do anioła po pomoc, przyciągając coraz więcej sytuacji w których brak pewności siebie i mocy. Zaczynasz myśleć, że tylko anioł jest wystarczająco godną, piękną i mądrą Istotą, aby twe prośby zanieść do Stwórcy i móc ulżyć Ci w cierpieniu, rozwiać obawy i dodać siły - I to właśnie robią „anielscy posłańcy”. Wysyłają Ci Twoją własną moc i moc innych, którą uprzednio z własnej woli im oddałeś Ty i inni zaczarowani różową duchowością. To jest prawdziwa bezinteresowna pomoc? Nic bardziej mylnego. Na Ziemi żyje wiele ludzi, którzy są wysokimi Istotami Światła i pochodzą z wyższych poziomów energetycznych od aniołów. Gdyby się o tym dowiedzieli i uwierzyli, że tak jest, kto zasilałby anielski hologram mocy? Skąd anielskie chóry czerpałyby tony energii, którymi zasilają swój charyzmatyczny i świetlisty obraz? Czy wiesz ile energii zużywa się na oświetlenie elektrowni lub wesołego miasteczka? No właśnie. Dzięki miłości i ogromnej wierze milionów ludzi w anielską pomoc, są oni w stanie promieniować a nawet oślepiać ludzi swym światłem i sprawiać, że czujesz się słabiutkim, małym człowieczkiem, który musi być stale otaczany ich opieką i sam nie poradzi sobie z wielkim, wszechobecnym mrokiem. Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy godni Światła Stwórcy i naszym naturalnym stanem jest bezpośrednie połączenie ze Źródłem. Wszyscy jesteśmy niczym anioły – mamy moc i siłę sprawczą. Oczywiście, gdy przestaniemy ją oddawać innym „świetlistym istotom”, aby mogły świecić oddaną im przez nas energią.    


Na czym polega regres hipnotyczny?

Hipnoza jest formą manipulacji umysłem i działa jedynie na osoby na to podatne. Nie da się zahipnotyzować osoby o wysokiej i stabilnej wibracji, która ma bezpośrednie połączenie ze Źródłem. Byłoby to także bez sensu dlatego, że przy częstotliwości Zero wibrującej powyżej 7-8 poziomu, regres jest czymś naturalnym bez żadnej potrzeby hipnozy. Po prostu jasno widzisz, czujesz i przenosisz się świadomością tam, gdzie chcesz – tak jakby to były wspomnienia. Bo z poziomu Źródła, w istocie łączysz się z pamięcią komórkową, więc to są wspomnienia Twojej Duszy. Co ciekawe, nie tylko je odtwarzasz, ale możesz je uzdrawiać, zmieniać zapisy w siatce krystalicznej i liniach czasu. 

Hipnoza często jest jedynie okazją do zwiedzania astrala, jeśli ktoś ma potrzebę poznawania hologramów i iluzji mocy z poziomów 4-6. To imitacja naturalnego regresu, taka namiastka tego, czym jest połączenie bezpośrednie ze Źródłem Wszystkiego Co Jest.    


Ligtworkers – strażnicy i wojownicy Światła

Warto wiedzieć, że popularne od parunastu lat hasło  „light worker" czyli „strażnik/ pracownik światła”, jest obciążone w odbiorze negatywnymi przekonaniami. W zasadzie, te podpięcia bazują na wykorzystywaniu szlachetnego wizerunku Światła do manipulacji Istotami, które rezonują z misją ratunkową i w ten sposób rozumieją pracę na rzecz Światła. Zwłaszcza wszędzie tam, gdzie empatia przechodzi w litość, poświęcenie i skłonność do ulegania szantażowi emocjonalnemu. Oraz tam, gdzie jest brak neutralnego stosunku do bieguna cienia – potrzeba walki z mrokiem, lub zemsty za cierpienie Istot Światła, gdzie pojawia się niechęć i wstręt do manipulacji oraz przekonanie, że istnieje "dobro i zło", a świat jest owładnięty mrokiem. To wszystko są swoiste haki energetyczne, szczeliny, które pokazać mają  „lightworkerom" brak definicji Światła, więc i brak prawidłowego obrazowania pochodzącego ze Światła. Wszystko oczywiście jest kwestią czystości intencji i poziomu świadomości. 

Dlatego Istoty Światła rzeczywiście „pracujące”, nie nazywają siebie w ten sposób. Robią swoje, w naturalny sposób samą swoją obecnością przyczyniając się do rozwoju dla Najwyższego Dobra. Bez potrzeby szufladkowania, czy zasilania negatywnego obrazu Ziemi i ludzkości, bo wiedzą, że myśląc o tym, że  „panuje chaos i trzeba z nim walczyć", utrwala się jedynie energię chaosu i walki, osłabiając zdolność zbiorowej świadomości do projektowania obrazu wolności i zdrowej przestrzeni. Świadoma Istota Światła skupia swoją energię na wysokich wibracjach, niwelując te wszystkie destruktywne obrazy pochodzące z przekonań mas, a także tzw. „lightworkerów" zafiksowanych na walkę, ratowanie i sprzątanie. Energia podąża za uwagą, więc utrwalanie takich negatywnych programów jest jak „niedźwiedzia przysługa". Zamiast pomagać, „wojownicy Światła" tworzą energetyczne zatory poprzez obrazowanie ciągłego stania na straży Światła (jakby cokolwiek mogło mu zagrozić), sprzątania astralnego syfu, odpierania ciągłych ataków i materializują przez to sytuacje, w których mogą wciąż to robić (zgodnie ze swoimi oczekiwaniami). Co to za „Światło", takie ciągle ubabrane mrokiem i atakowane? O czym świadczy utożsamianie się z wszelkimi wahadłami, które gromadzą taką energię i żerują na chęciach naprawy świata? Otóż jest to zwykła iluzja Światła pochodząca z poziomów astralnych, a tacy „strażnicy" głównie oddają swoją energię organizacjom tzw. fałszywego światła (takim jak federacja światła czy rada galaktyczna), które napędzają błędne koło walki z mrokiem. To są jedynie walki mroku z mrokiem imitującym światło. Niestety, istoty zakotwiczone świadomością na takim poziomie naprawdę wierzą w słuszność swoich działań i, że poświęcają się dla Światła.  

Prawdziwa Moc czystego Światła z poziomu Źródła Wszystkiego Co Jest, to wibracja całkowicie wolna od mroku. Można powiedzieć, że ten astralny syf trzyma się z dala od wysokowibracyjnej przestrzeni, ponieważ natychmiast jest samoistnie unicestwiony lub odesłany tam, skąd przyszedł. Świadoma Istota Światła generuje tak silne pole, że nawet nie ma z czymś takim do czynienia - po prostu brak w niej rezonansu z chaosem i hologramami mroku. Jej praca polega na tworzeniu życiodajnej przestrzeni w sobie i wokół siebie, w której wszystko co żywe rozwija się - wzrasta i wzmacnia, transformując dla Najwyższego Dobra. Nikogo nie musi ratować ani nawracać, bo ma pełne zrozumienie naturalnych cykli i rytmów wszechświata - pełny i klarowny obraz transformacji energii pochodzący ze Źródła. Im więcej świadomych Istot Światła - wolnych od programów chaosu, tym wyższe i silniejsze pole zbiorowej świadomości.  


Podsumowując, żadna z wyżej wymienionych metod/ zjawisk takich jak channeling, hipnoza, rośliny mocy, kroniki akaszy, praca z archaniołami czy iluzje pracy na rzecz Światła typu "lightworkers" nie prowadzą bezpośrednio na poziom Zero (do Źródła) i służą one jedynie tworzeniu hologramów w celu kradzieży energii (siły życiowej) - oraz spełniają rolę poznawczą w procesie rozwoju Istot, które jeszcze tego nie znają, albo od dawna są uwięzione na tych poziomach, więc mają potrzebę obcowania z takimi energiami i przyciągania do swojej przestrzeni doświadczeń z tej puli. Oczywiście, każde narzędzie może być podpięte pod jakiś egregor i można jest stamtąd odpiąć oraz podłączyć (poprzez czystość intencji płynących z serca) do prawdziwego Źródła Wszystkiego Co Jest.

Hologramy są kosmicznym przemysłem filmowym. Jeśli wolisz być aktorem w filmie pod czyimś scenariuszem, zamiast żyć w zgodzie z własnym prawdziwym planem Duszy, to będziesz żyć w przekonaniu, że brak Ci wpływu na własne życie, że zawsze znajdzie się „coś” silniejszego od Ciebie, że musisz walczyć i, że potrzebujesz wsparcia "przewodników". Zadaniem Istot Światła, które w tej iluzji żyją, jest rozpoznanie hologramu i zaufanie, że mogą go opuścić bez obaw.  

Zwracam uwagę na czujność wobec konstrukcji przekazów energetycznych, bo jak się nie czuje manipulacji światłem od razu, to można chcieć dobrze, a później jest dramat i żal, że wychodzi źle. Energia wycieka, zasilając np. Federację, zamiast iść nieprzerwanym strumieniem pomiędzy Tobą a Stwórcą. A to już życie w obcym hologramie, zamiast we własnej rzeczywistości. Czyste Światło nie potrzebuje przecież takich atrap mocy i holograficznych wstawek, bo połączenie jest bezpośrednie. Bez tarota, magii, wyższych istot, archaniołów, „kosmicznych braci”, itd. Prawdziwa wiedza płynie prosto od Stwórcy bez pośrednictwa. Tylko poprzez odzyskanie i rozwijanie własnego połączenia ze Źródłem Wszystkiego Co Jest, uczysz się jasno widzieć i rozpoznawać hologramy z niższych poziomów. Przestajesz potrzebować przewodników i ezoterycznych protez mocy. Przychodzi moment, w którym Twoja wibracja stabilizuje się na poziomie Zero (absolutna czystość intencji) i rozpoznasz nawet te sztuczki, które są spreparowaną holowizją Źródła. Z natłoku informacji nauczysz się rozpoznawać co jest uniwersalne i wartościowe, doświadczając rozwoju w pełnej harmonii z Duszą.     

Można powiedzieć, że własna rzeczywistość też jest hologramem, który transformuje wraz z rozwojem świadomości. Chodzi o to, aby żyć w Prawdzie, tworzyć obraz życia wolny od obcych wpływów, zwłaszcza tych negatywnych. Dopóki żyjesz pod wpływem obcych hologramów, istnieje ryzyko, że Twoje życie wcale nie jest Twoje – żyjesz przerzuconymi na Ciebie obcymi przekonaniami, a nawet karmą, którą przyjmujesz za własną. Żyjesz w niewiedzy, niepokoju i dezorientacji, ponieważ zamiast iść po wiedzę prosto do Źródła Wszystkiego Co Jest, błądzisz i pytasz po drodze o właściwą drogę. I masz do tego prawo! Zbierasz informacje i doświadczasz. Nikt nie wskaże Ci Twojej drogi. Ona jest unikalna i Twoja. Mnogość opinii i dogmatów, którymi się zasugerujesz, może powodować coraz większe zamieszanie w umyśle, i przestajesz wiedzieć co jest jakie i dokąd zmierzasz, bo próbujesz ogarnąć to co duchowe z poziomu umysłowego - liniowego i logicznego. Oddalasz się od swojej Duszy i od prawdziwych Celów rozwoju, które sobie wyznaczyła wcielając się właśnie w taką inkarnację, jaką obecnie jesteś. Naprawdę podoba Ci się taki film? Dobrze żyje Ci się w schizofrenii energetycznej? A może wolisz jednak zestroić się z prawdą, Źródłem, Duszą = Prawdziwym Sobą i decydować o tym, co dzieje się w Twoim życiu, żyć i tworzyć w harmonii ze Źródłem Wszystkiego Co Jest bez całego negatywnego syfu i astralnych iluzji mocy? Wybór należy do Ciebie.      


Katarzyna